Policjanci badający sprawę gwałtów w parku Sowińskiego byli wstrząśnięci swoim odkryciem. Nie spodziewali się, że tak brutalnych napadów dokonać mógł zwykły 16-latek. Nie mniej zszokowane są ofiary licealisty. Jego rodzina, która jest głęboko wierząca, nie przyjmuje ustaleń śledczych. Wynika z nich bowiem, że Marek K. od wiosny zaatakował przynajmniej cztery kobiety. Dwie z nich, w tym ciężarną, brutalnie zgwałcił. Na szczęście jej ciąża nie jest zagrożona. Kolejną kobietę napadł i okradł. Ostatnia zaś, którą zaatakował ledwie tydzień temu, wszczęła alarm i dzięki temu przepłoszyła młokosa. Chłopak uciekł, wystraszony krzykami swej niedoszłej ofiary.
Na samotnie wracające wieczorem do domu kobiety Marek K. polował w okolicach parku Sowińskiego na Woli. Atakował wieczorem, wciągając kobiety w zarośla. - Jedną ze swych ofiar Marek K. zgwałcił, inną zmusił też do seksu oralnego - mówi policjant zajmujący się sprawą.
Młokos gwałcił też za pomocą kija. Swoje ofiary licealista nie tylko zmuszał do seksu, ale i okradał. Gwałciciel wpadł dzięki badaniom DNA spermy, które definitywnie potwierdziły jego udział w przestępstwach. Po długich przesłuchaniach przyznał się. W sobotę trafił do aresztu. Grozi mu 10 lat więzienia.
Policja apeluje, by kobiety, które mogły stać się ofiarami Marka K., kontaktowały się z wydziałem dochodzeniowo-śledczym Komendy Stołecznej Policji, dzwoniąc pod numer: 022 603-65-83.