Antiga bawił się z rywalami i z synem

2007-10-07 22:30

Właśnie sprowadził do Bełchatowa rodzinę i od razu gra wspaniale!

Francuski przyjmujący mistrzów Polski siatkarzy, Stephane Antiga (31 l.) niemal nie popełniał błędów, a bełchatowianie nie oddali nawet seta Jastrzębskiemu Węglowi w meczu na szczycie. Wicemistrzowie Polski walczyli, w każdej partii zdobyli 23 punkty. Zabrakło im wykończenia i siły w ataku, zwłaszcza że mocno zawodził kadrowicz Robert Prygiel.

A Skrze grało się swobodnie i miło. Pod wodzą Antigi i wracającego do formy Piotra Gruszki gospodarze szli jak czołg, chociaż sami mówią, że nie grają jeszcze na 100 procent.

Francuski gwiazdor najpierw bawił się na parkiecie z rywalami, a potem ze swoim dzieckiem. Kilka dni przed meczem sprowadził do Bełchatowa żonę Stephanie i syna. - Timothy ma 14 miesięcy, jest moim oczkiem w głowie - opowiada Stephane.

- Cieszę się, że mój debiut przed własną publicznością był udany - powiedział Antiga. - Trenujemy razem dopiero od dwóch tygodni i uważam, że możemy grać jeszcze lepiej. Fajnie, że było 3:0, ale rozmiar się nie liczy, ważna jest wygrana.

Antiga szybko zadomowił się w Bełchatowie.

- To małe miasto, ale mamy wszystko, czego potrzeba - mówi Francuz. - Trzy lata mieszkałem w Hiszpanii, więc jest mi tu trochę chłodniej i nie ma pod ręką plaży. Poza tym nie mam na co narzekać - śmieje się Antiga.

PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:23, 25:23, 25:23)

Inne mecze 2. kolejki PLS: J. W. Construction Politechnika - Wkręt-Met Częstochowa 0:3 (14:25, 19:25, 17:25), Delecta Bydgoszcz - Mlekpol AZS Olsztyn 0:3 (19:25, 20:25, 13:25), Jadar Radom - Resovia 1:3 (23:25, 25:16, 20:25, 19:25).

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki