Pan Edward mieszka w podlubelskiej wsi od końca wojny. Wieś się wyludnia. Syn Edwarda robi karierę w Irlandii, a córka dostała pracę w Puławach. Ani myślą wracać na ojcowiznę. Dlatego rodzinne gospodarstwo zostało już kilka lat temu sprzedane. Został tylko kawałek piaszczystego ugoru i las. – Słabego pola nikt nie chciał, a w lesie kupców interesowało tylko drewno – mówi pan Edward. – Chcieli pościnać co grubsze, a mnie zostawiać pniaki i krzaki.
Gdy pan Edward dowiedział się, że nadleśnictwo chce kupić grunty do zalesień i prywatne lasy, jeszcze tego samego dnia chwycił za telefon. – Nadleśnictwo to solidna firma. Zajmą się lasem, a ten lichy ugór zalesią – mówi. Pieniądze, które za to dostanie, mocno podreperują domowy budżet emeryta. – A i córce pomogę, bo syn daje sobie już dobrze radę sam – śmieje się pan Edward
Po co Lasom Państwowym nowe grunty?
Żeby lasów w Polsce było więcej. Las to prawdziwy skarb, nasze dziedzictwo narodowe, które Lasy Państwowe chronią i dbają, by także następne pokolenia mogły się nim cieszyć. Kupując grunty, Lasy Państwowe realizują założenia Krajowego Programu Zwiększania Lesistości. To bardzo ważny dokument opracowany przez Instytut Badawczy Leśnictwa, w którym określono, że do 2050 r. lesistość Polski zwiększy się do 33 proc. Obecnie wynosi ona 29,6 proc. Lesistość to stosunek powierzchni lasów do ogólnej powierzchni danego obszaru, np. kraju czy województwa. Najwyższą lesistością w Polsce (49,3 proc.) charakteryzuje się Województwo Lubuskie, najniższą (21,5 proc.) – łódzkie.
Dlaczego to ważne, by lasów było jak najwięcej?
Bo lasy są wielkimi fabrykami tlenu i jednocześnie wchłaniają dwutlenek węgla. Chronią w ten sposób przed szkodliwym wpływem przemysłu. Lasy, zwłaszcza te na stokach gór, mogą też zatrzymać ogromną ilość wody. Są także ulubionym miejscem wypoczynku dla ludzi, ostoją dla tysięcy gatunków roślin i zwierząt. Sprzedając las lub grunt pod zalesienie nadleśnictwu, zyskuje się pewność, że trafia w dobre ręce – gospodarka leśna prowadzona przez leśników z Lasów Państwowych jest pod stałą kontrolą naukową. Dzięki temu mamy pewność, że taki las będzie się rozwijał.
Prywatny właściciel nie zawsze może i potrafi zadbać o las
Dziś prywatny właściciel coraz rzadziej ma środki, by samodzielnie zajmować się swoim lasem. Nie zawsze ma potrzebę, by korzystać z drewna. Wiele osób dziedziczy las, choć wyprowadziło się z rodzinnych okolic, mieszka w odległych miastach, za granicą. Las bez dozoru bywa rozkradany, zaśmiecany, niszczeje. Nie wykonuje się w nim nawet podstawowych prac pielęgnacyjnych, których brak może zagrażać przetrwaniu lasu. Za oferowane grunty nadleśnictwo zaproponuje dobrą, rynkową stawkę – każdy zakup na rzecz Skarbu Państwa wycenia rzeczoznawca majątkowy.
Co trzeba zrobić, by sprzedać las?
Przed złożeniem oferty sprzedaży trzeba poznać adres ewidencyjny działki i uregulować sprawy własnościowe.
Pan Edward podpowiada:
– Zadzwońcie najpierw do najbliższego nadleśnictwa. Tam wszystko powiedzą, pokierują krok po kroku. No i najważniejsze, jak sprzedacie swoją ziemię leśnikom, to będziecie mieć pewność, że zasadzą tam las, a nie postawią jakąś fabrykę.
OD WOJNY PRZYBYŁO 2,7 mln ha LASÓW
i
– Fakty mówią same za siebie – od drugiej wojny światowej do dziś powierzchnia lasów zwiększyła się z 6,5 mln ha do 9,2 mln ha! To tak, jakby Polsce przybyło jedno, całkiem spore województwo (2,7 mln ha)! Dzięki leśnikom polskie lasy są też w coraz lepszej kondycji – mówi Michał Gzowski, rzecznik Lasów Państwowych.
i
CORAZ WIĘCEJ DRZEW LIŚCIASTYCH W POLSKICH LASACH
Tuż po II wojnie światowej drzew liściastych było w naszym kraju zaledwie 13 proc. Dzisiaj drzewostany liściaste, głównie dęby, klony, buki i lipy zajmują już niemal 32 proc. leśnej powierzchni.
Partnerem materiału są
i