O zdarzeniu jako pierwszy poinformował (6 listopada) regionalny „Dziennik Zachodni”. Policjant zachowywał się anormalnie, nie tylko dlatego, że czuć było od niego alkoholu. Wykrzykiwał, że jest wariatem. – Jesteśmy zaszokowani. Znam tego policjanta od 10 lat. Ma nieco ponad 40 lat i ponad 15 lat służby za sobą. Jest w średniej kadrze kierowniczej, tyle mogę powiedzieć, by nie identyfikować tego policjanta. To człowiek, jak to się mówi, do rany przyłóż. Powiem, że nie kopał ściany i nie ruszył w kierunku broni służbowej. Został obezwładniony po tym, jak szczupakiem wskoczył przez okienko do pomieszczenia, z którego wydaje się przepustki do komendy. Jako, że wykonywał, nazwijmy to, nieskorygowane ruchy, to został nie tylko obezwładniony, ale spięty pasami. Dodam, że po badaniu zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu wyszło, że ma go nieco ponad promil – relacjonuje asp. Sztab. Mariusz Miszczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.
Nietrzeźwego i uspokojonego (waży ok. 100 kg) nieco policjanta pogotowie ratunkowe, z policyjną asystą na wszelki wypadek, przetransportowało do miejskiego szpitala. Pacjenta umieszczono w oddziale psychiatrycznym. Co dalej? Pod nadzorem komendanta miejskiego przeprowadzone zostanie postępowanie wyjaśniające. To w policji odpowiednik śledztwa prokuratorskiego. Gdy się pojawią, jeśli się pojawią, zarzuty, to rozpocznie się postępowanie dyscyplinarne. To w policji odpowiednik sądu. Wachlarz kar nakładanych w toku takiego postępowania zaczyna się na naganie, a kończy na wydaleniu ze służby w policji państwowej. W 2017 r. w policji wszczęto 2269 postępowań, z czego prawomocnie zakończono 2106. Wymierzono 788 kar dyscyplinarnych 772 osobom.