Kamienicę w Wałczu przy ul. Bankowej 3/5 wzniesiono na początku XX wieku i wkrótce przebudowano. Projekt budynku, złożony z dwóch części, sporządzono w Berlinie, w pracowni braci Brandt. Wyróżnia ją mocno zdobiony balkon w stylu barokowym i widoczna dalej półkolista część budynku (absyda), będąca zwykle elementem budowli w stylu monumentalnym, każe przypuszczać, że bryła budynku została skomponowana z części o różnych stylach. Jest to prawdziwy przekrój przez architekturę mieszkalną kilku stuleci. Budynek wygląda jak miejski pałacyk. To zasługa aż pięciu lukarn z przodu budynku na mansardowym dachu oraz tylnej absydy. Całość pomalowano kilkoma odcieniami żółtego i sepii, aby podkreślić mocno zróżnicowaną fasadę gmachu.
Dwie różne części
Wnętrza budynku pierwotnie zostały urządzone w stylu secesyjnym, mimo że na zewnątrz króluje neobarok, neoklasycyzm, a nawet neorenesans. Pierwsza część budynku ma kształt z grubsza sześcienny i znajduje się na rogu ulic Bankowej i Dąbrowskiego. Przy ul. Bankowej położona jest część druga. Składa się z budynku frontowego i oficyny. Dach przykrywający budynek jest dwuspadowy, a miejscami czterospadowy.
Od ulicy Bankowej w dolnej części budynku znajdują się nagie, celowo odsłonięte kamienie. Gzyms całej kamienicy leży pod okapem, a podtrzymują go liczne kroksztyny (wsporniki), co jest właśnie nawiązaniem do włoskiego neorenesansu. Główne wejście do budynku znajduje się pod szerokim, prostym balkonem. Ma ono półkolisty tympanon z płaskorzeźbioną oraz przeszklonym prostokątnym naświetlem, w które wbudowano witraż. Elewacja od strony ul. Dąbrowskiego jest asymetryczna, w przeciwieństwie do tej od ul. Bankowej. Bryła całego budynku jest skomplikowana: ma wykusze, a więc fragmenty z oknami wysunięte poza płaszczyznę budynku, ryzality (wystające części) półkoliste, prostokątne i pozorne, czyli powstałe przez pogrubienie muru, ale bez wpływu na plan leżących za nim pomieszczeń. Starszą partię można łatwo odróżnić, zwiedzając wnętrza budynku, gdzie zachowano wiele elementów dawnego wystroju.
Bank za bankiem
Starsza, zachodnia część gmachu, powstała na początku XX wieku, a w latach 1923-1924 została zaadaptowana na potrzeby Miejskiej Kasy Oszczędnościowej, co wiązało się z poważną przebudową. Do końca II wojny światowej w budynku działały instytucje finansowe: Bank Powiatowy (Kreisbank) i Powiatowa Kasa Oszczędnościowa (Kreissparkasse).
W 1945 r. budynek przejął skarb państwa. Przez następne 5 lat działała w nim Samopomoc Chłopska i oddział powiatowy Banku Rolnego. Pod koniec 1951 r. główny budynek przejął Narodowy Bank Polski. Od 1993 r. właścicielem całego gmachu został Pomorski Bank Kredytowy, włączony 6 lat później do Banku Pekao S.A., który obecnie rezyduje przy Bankowej 3/5. Po wojnie gmach był wielokrotnie remontowany. Wymieniono dachówkę i zużytą stolarkę okienną.
Życie w mansardach
Głównym wejściem od strony ul. Bankowej wchodzi się przez przedsionek do westybulu (wielki reprezentacyjny hol), a stąd do potężnej sali służącej do operacji finansowych. Jej środkową część, przeznaczoną dla klientów, doświetla szklany dach. Z przedwojennego wyposażenia tej części budynku zachowały się jedynie bardzo ciężkie kasy pancerne. W czasie wojny zrabowano wszystkie elementy, które dały się zerwać i oddzielić.
Kiedyś część holu zajmowała sala posiedzeń. Obok był narożny pokój - gabinet dyrektora banku. Na pierwszym piętrze mieszkała dyrekcja i wyżsi rangą pracownicy. Poddasze zajmowały rodziny szeregowych pracowników banku, np. kasjerów. Mieszkanka mansardowe były małe, ale ciepłe: miały aż dwa kominki i piec. Do wnętrza wpadało niewiele światła, ponieważ szyby w małych oknach były witrażowe. W mansardowych klitkach nie było kanalizacji. Wodę noszono na poddasze, czerpiąc ją z niewielkiego kranu w korytarzu piętro niżej. Schodzono tu również do wspólnej toalety. W takich warunkach mieszkały rodziny z dziećmi liczące nawet 7-8 osób.
Partnerem materiału jest Bank Pekao S.A.