Dziwne zabawy senatora Piesiewicza (VIDEO!)

2009-12-11 12:13 Krzysztof Dec

Krzysztof Piesiewicz (64 l.), znany scenarzysta, adwokat i senator, zrzekł się swojego immunitetu. Uprzedził tym samym ruch prokuratury, która prowadzi m.in. śledztwo w sprawie posiadania przez niego narkotyków. "Super Express" dotarł do filmiku, który stał się jednym z koronnych dowodów w całej sprawie.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE
- Spowiedź Piesiewicza
- Nagrała Piesiewicza, bo nie pożyczył jej pieniędzy

To właśnie tym filmem - jak twierdzi sam Piesiewicz - był szantażowany i to na nim widać senatora w niedwuznacznych ujęciach. Na nagraniu, które polityk oglądał razem z naszym dziennikarzem, można zobaczyć, jak wciąga do nosa biały proszek.

Przeczytaj koniecznie: Prokurator: Senator Piesiewicz wciągał kokainę, śledztwo będzie umorzone

Piesiewicz przekonuje, że nie była to kokaina, ale sproszkowane lekarstwa, a on sam padł ofiarą prowokacji. "Super Express" niczego nie przesądza, od tego są organa ścigania i wymiaru sprawiedliwości. W tej sprawie toczy się prokuratorskie śledztwo, które ma ustalić, czy Krzysztof Piesiewicz złamał prawo.

ZOBACZ!

{% load block_tags %}
{% video 1552 %}

Z informacji, do których dotarł "Super Express", wynika, że cała ta sensacyjna historia zaczęła się w połowie zeszłego roku. To właśnie wtedy senator Piesiewicz miał poznać tajemniczą kobietę.

- Chodziło o sprawy intymne. Z żoną jestem w separacji od 10 lat, ale nie rozwiedliśmy się z powodu jej poglądów - tłumaczy w rozmowie z "Super Expressem" Piesiewicz.

Z tajemniczą kobietą miało dojść tylko do dwóch spotkań, a później kontakt został zerwany. Po pewnym czasie jednak znowu umówili się.

To miało być tylko spotkanie towarzyskie

- To miało być zwykłe spotkanie towarzyskie. Ona mówiła, że ułożyła sobie życie i znalazła pracę. Chcieliśmy po prostu porozmawiać. Nie wykluczałem jednak, że może między nami dojść do zbliżenia - przyznaje.

Jednak - jak opowiada Piesiewicz - ku jego zdziwieniu zamiast jednej w jego domu pojawiły się dwie kobiety. Dotychczasowa "przyjaciółka" uspokoiła go, że odwiedziła ją koleżanka, której można zaufać. Na początku wszystko wyglądało niewinnie. Trójka znajomych siedziała w kuchni, rozmawiała i popijała wino. Jednak po chwili na stole pojawił się biały proszek, który senator wciągnął do nosa!

- To nie była żadna kokaina, tylko lek, który sproszkowałem! - mówi w rozmowie z "SE" Piesiewicz. Pytany, czy poddałby się badaniom na obecność narkotyków w organizmie, wykręca się od odpowiedzi. Nie ukrywa jednak, że wcześniej miał kontakt z kokainą.

- Tak, ale proszę mnie zrozumieć, w jakim środowisku się obracałem: artyści, filmowcy... Zdarzyło mi się zażywać kokainę w Holandii czy we Włoszech... Ale to były śladowe ilości - wyjaśnia.

Obejrzyj drugą część filmu >>>


Obecnie senator znalazł się na celowniku prokuratury, a w jego sprawie toczą się dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy szantażu i próby wyłudzenia pieniędzy, gdyż kobiety, które odwiedzały go w mieszkaniu, nakręciły kilkanaście filmików, na których Piesiewicz pojawia się dwuznacznych sytuacjach. W połowie listopada w wyniku policyjnej prowokacji zatrzymano szantażystów, a materiały filmowe przejęła prokuratura. Jedna z zatrzymanych kobiet zeznała, że Piesiewicz zażywał podczas spotkań kokainę. To na podstawie nagrań i zeznań kobiety wszczęto drugie śledztwo dotyczące podejrzenia posiadania przez senatora narkotyków.

Przeczytaj koniecznie: Prokurator: Senator Piesiewicz wciągał kokainę, śledztwo będzie umorzone

- W naszej prokuraturze toczy się postępowanie w sprawie Krzysztofa Piesiewicza - potwierdza w rozmowie z "Super Expressem" rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Renata Mazur. - W związku z tym skierowaliśmy pismo do marszałka Senatu. Chodzi o przepisy związane z przeciwdziałaniem narkomanii - dodaje.

ZOBACZ!

{% load block_tags %}
{% video 1553 %}

Zobacz też pierwszą część filmu

Krzysztof Piesiewicz

Ma 64 lata, prawnik, scenarzysta, senator. W okresie stanu wojennego zajmował się obroną osób oskarżanych w procesach politycznych. Jest współautorem scenariuszy do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, m.in. "Bez końca", "Podwójne życie Weroniki", "Trzy kolory", "Dekalog". W Senacie zasiada od czterech kadencji. W ostatnich wyborach startował z listy PO. Ma żonę i dwójkę dorosłych dzieci.