- Ekstremalna Droga Krzyżowa pozostawia wielki ślad w sercach wiernych – mówi ks. Andrzej Grzybowski, proboszcz parafii w Porębie Średniej. Ten marsz jest formą modlitwy, pokuty i szczególnego umartwienia, ale w bezwzględnych warunkach. Pielgrzymi przemierzają nawet 41 km, by pomodlić się przy każdej stacji Drogi Krzyżowej. A droga bywa kręta, bo wiedzie przez lasy i wsie, a cała wędrówka odbywa się pod osłoną nocy. Z parafii w Porębie 200 osób wyruszyło o godz 18, do końca dotrwały 144 osoby, docierając do domów nawet nazajutrz o godz. 7 rano.
W tym roku 23-letnia Anna, żona i matka, na co dzień zajmująca się domem, po raz drugi zdecydowała się wziąć udział w EDK. W drogę zabrała krzyż, który zrobił dla niej mąż i różaniec. - Chciałam przybliżyć się do Boga w trudnych warunkach, w milczeniu i ciszy – podkreśla kobieta.
Jak wyglądała ta niesamowita wyprawa? Oglądaj już dziś o 15.15 w programie Alarm! w TVP1!