Gangsterski pościg w Żaganiu

2016-06-02 21:37

Sceny, jak z gangsterskiego rozegrały się na ulicach Żagania. Za uciekającym golfem pędziły dwa radiowozy. W końcu uciekinier nie wytrzymał i swym autem zaatakował mundurowych. Zatrzymano go, kiedy policyjne fury wzięły ścigane auto w klasyczne imadło.

Patrolujący ulice garnizonowego miasteczka policjanci i żandarmi zobaczyli nagle charakterystycznego bordowego golfa, który został skradziony poprzedniej nocy. Ruszyli w pogoń za autem, ale kierowca ani myślał się zatrzymać. Gnał ulicami opustoszałego nocą miasta wyraźnie zmierzając do jednej z dzielnic. Po kilku minutach do pościgu włączył się drugi radiowóz. Zdesperowany uciekinier wykonał manewr kontrolowanego poślizgu i uderzył w policyjne auto bokiem. Odbił się jak piłka i uderzył w drugi radiowóz. No i w tym momencie został przez oba błękitne auta na kogutach przygwożdżony. Z tego imadła już nie dał rady się wydostać. Chociaż po wyciągnięciu z kabiny szarpał się i znieważał mundurowych został skuty i dostarczony do komendy. Jak się okazało, za kierownicą ściganego auta siedział doskonale znany policjantom 30 letni mężczyzna, a obok jego 24-letnia partnerka. Oboje zatrzymano. Jak się okazało uciekinier był poszukiwany przez sąd w Gorzowie Wielkopolskim, golf był kradziony, a jakby tego było mało, w bagażniku znajdowały się łupy z włamania do innego samochodu. Na razie decyzją żagańskiego sądu 30 - latek posiedzi za kratami co najmniej przez trzy miesiące.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki