Do tej tragedii doszło w sierpniu 2016 r. w Koszalinie. Elżbieta R. przyjechała tam z Białegostoku do Piotra R., swojej internetowej miłości - chciała go wreszcie zobaczyć na żywo. Mężczyzna odebrał ją z dworca PKP. Gdy szli mało uczęszczaną drogą w kierunku jednego z centrów handlowych, doszło między nimi do kłótni. Piotr R. zadał Elżbiecie dwa ciosy nożem w brzuch. Zwłoki porzucił w krzakach. Znalazł je kilkanaście dni później przypadkowy spacerowicz. Były już w stanie rozkładu, nie znaleziono przy nich dokumentów tożsamości i ustalenie, kim jest denatka, wymagało intensywnych działań śledczych. Przy zwłokach znajdowały się klucze, które ostatecznie dopasowano do drzwi mieszkania uznawanej za zaginioną Elżbiety R. Dzięki danym z jej komputera policjanci wpadli na trop zabójcy.
Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał Piotra R. na 15 lat więzienia. Nie orzekł wyższej kary, bo jak uzasadniał sędzia Robert Mąka, w toku postępowania nie udało się ustalić, by spotkał się on z Elżbietą R. z zamiarem jej zabicia. Wyrok nie jest prawomocny.
Zobacz: Tajemnicze zaginięcie nastolatek z Tryńcza. Odnaleziono ciała