Spis treści
Val Kilmer zyskał sławę w Hollywood dzięki rolom Toma "Icemana" Kazansky'ego w kultowym "Top Gunie" oraz Doca Hollidaya w westernie "Tombstone". Aktor przez lata walczył z nowotworem gardła, a ostatecznie zmarł 1 kwietnia 2025 roku na skutek powikłań po zapaleniu płuc. Zanim odszedł, przyjął rolę duchownego Fintana w historycznej produkcji "As Deep as the Grave". Choć stan zdrowia nie pozwolił mu pojawić się na planie zdjęciowym, jego postać została odtworzona już po jego śmierci. Cały proces odbył się za pełną aprobatą jego bliskich.
Sztuczna inteligencja odtworzyła Vala Kilmera w filmie "As Deep as the Grave"
Podczas ostatniej edycji wydarzenia CinemaCon zaprezentowano zwiastun filmu "As Deep as the Grave", wyreżyserowanego przez Coertego Voorheesa. W zapowiedzi pojawił się nieżyjący Val Kilmer. Aktor został cyfrowo wygenerowany i odmłodzony przy użyciu sztucznej inteligencji, co pozwoliło mu na "wcielenie się" w rolę ojca Fintana, duchowego przewodnika rdzennych Amerykanów. Wybór reżysera spotkał się z falą krytyki, zwłaszcza w dobie rosnących obaw przed zastępowaniem ludzi przez AI w celach oszczędnościowych. Twórca broni się jednak, tłumacząc, że nie chodziło o cięcie wydatków, lecz o spełnienie wielkiego marzenia Kilmera o udziale w tym przedsięwzięciu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Gwiazdor Hollywood przygotowywał się do roli z pomocą ChatGPT. Był jednak jeden problem
Reżyser zaznacza, że cały proces przebiegał w porozumieniu z rodziną zmarłego artysty. Bliscy dostarczyli twórcom ogromną ilość materiałów archiwalnych, które posłużyły do odtworzenia wizerunku aktora, a w zamian otrzymali jego pełne wynagrodzenie. Co ciekawe, rola Kilmera w "As Deep as the Grave" nie ogranicza się do krótkiego występu – wygenerowana przez AI postać jest obecna na ekranie przez ponad godzinę.
Zwiastun z udziałem Vala Kilmera wywołuje gniew internautów
Wykorzystanie sztucznej inteligencji do "ożywienia" zmarłego aktora spotkało się z ogromnym sprzeciwem, zarówno ze strony branży filmowej, jak i samych widzów. Publikacja zwiastuna "As Deep as the Grave" wywołała w sieci prawdziwą lawinę negatywnych opinii i krytycznych komentarzy. "Jeszcze nigdy tak bardzo nie liczyłem na to, by film okazał się klapą, a słowa Vala Kilmera wypowiedziane na końcu ['Nie bój się zmarłych i nie bój się mnie' - przyp. red.] czynią to jeszcze bardziej przerażającym" - czytamy w jednym z nich.
PRZECZYTAJ TEŻ: Rafał Maserak w ciemnych okularach na pogrzebie Jacka Magiery. Po uroczystości dodał wyjątkowe nagranie z trenerem
