W ciągu dwóch miesięcy z korporacji, w której pracował, wyniósł 28 laptopów o łącznej wartości 104 tys. zł. Komputery sukcesywnie zastawiał w lombardach, a pieniądze wydawał na zakłady bukmacherskie. Był przekonany, że z wygranych spłaci wszystkie swoje zobowiązania. Jednak jak wielu hazardzistów przed nim, przeliczył się w rachubach. Nie dość, że wszystko przegrał, to jeszcze może spędzić w więzieniu nawet pięć lat.
Zobacz: Strzelanina na Florydzie. NIE ŻYJE 17 osób! [WIDEO]