- W niedzielny poranek pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego stawił się Bogdan Święczkowski, który jako urzędujący prezes instytucji zażądał wpuszczenia do budynku.
- Zwrócił się on z apelem do funkcjonariuszy policji, aby nie pomagali w „nielegalnych działaniach uzurpatorów” na terenie TK, oraz zadeklarował codzienne wizyty przed siedzibą tego organu.
- W obliczu trwającego kryzysu prezydent Karol Nawrocki przeprowadził rozmowy z szefami ugrupowań politycznych, premier Donald Tusk odrzucił możliwość zawarcia kompromisu, natomiast w Sądzie Najwyższym na 3 listopada wyznaczono nadzwyczajne zgromadzenie sędziów.
Bogdan Święczkowski pod Trybunałem Konstytucyjnym. Apeluje do policjantów
W niedzielny poranek, 1 listopada, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zjawił się Bogdan Święczkowski, który zażądał wpuszczenia go na teren obiektu. Zanim spróbował wejść do gmachu, wygłosił oświadczenie skierowane do obecnych na miejscu przedstawicieli mediów oraz policjantów. „Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” – mówił sędzia w wypowiedzi przytoczonej przez Polską Agencję Prasową.
Podczas swojego wystąpienia Bogdan Święczkowski zaapelował wprost do funkcjonariuszy policji ochraniających okolicę budynku. Zażądał od nich umożliwienia mu wejścia do środka i wezwał, by „nie uczestniczyli w przestępczych działaniach uzurpatorów”, którzy według niego przebywają obecnie w gmachu Trybunału.
Sędzia skierował także mocne słowa pod adresem Anny Korwin-Piotrkowskiej, podważając jej umocowanie prawne. „Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrkowskiej, która nie jest sędzią Sądu Powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez panią są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach” – mówił stanowczo przed bramą instytucji. Jednocześnie zadeklarował, że nie zamierza rezygnować i będzie przychodził pod budynek każdego dnia.
Donald Tusk i Karol Nawrocki reagują na kryzys. Sąd Najwyższy zwołuje posiedzenie
Niedzielna sytuacja przed siedzibą Trybunału stanowi tylko element znacznie szerszego konfliktu politycznego i prawnego, który blokuje działanie kluczowych organów państwowych. W sobotę działania w tej sprawie podjął prezydent Karol Nawrocki, który spotkał się z szefami partii zasiadających w parlamencie. Podczas rozmów o rozwiązaniu kryzysu padła propozycja przeprowadzenia tzw. resetu konstytucyjnego i utworzenia gabinetu technicznego. Widoki na zawarcie ugody szybko się jednak oddaliły. Jeszcze w sobotę wieczorem premier Donald Tusk wystąpił z telewizyjnym orędziem, w którym kategorycznie odrzucił opcję jakiegokolwiek kompromisu dotyczącego składu oraz działania Trybunału Konstytucyjnego.
Na narastający konflikt błyskawicznie zareagował także Sąd Najwyższy. Z oficjalnego komunikatu zamieszczonego w serwisie internetowym SN wynika, że pierwszy prezes Zbigniew Kapiński zarządził zwołanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN na wtorek, 3 listopada, o godzinie 14:00. Tematem obrad sędziów będą zagrożenia dla ładu konstytucyjnego w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem przestrzegania reguły demokratycznego państwa prawa oraz odrębności sądownictwa. Zbigniew Kapiński zaznaczył, że przez wzgląd na wyjątkowy charakter obecnej sytuacji zrezygnowano z wymaganego zazwyczaj siedmiodniowego wyprzedzenia przy powiadamianiu o terminie posiedzenia.