Starsza kobieta porządkowała groby bliskich na cmentarzu w Żaganiu. Torebkę z pieniędzmi i dokumentami zostawiła na ławce. Wystarczyło, że na moment zajęła się sprzątaniem nagrobka. Kiedy ponownie spojrzała na ławkę, po torebce nie było śladu! Ktoś bez skrupułów wykorzystał chwilę jej nieuwagi.
Policjanci szybko ustalili, że za kradzieżą mogła stać 46-letnia kobieta, która również przebywała na cmentarzu. Jeszcze tego samego dnia została zatrzymana. Torebkę i dokumenty udało się odzyskać, ale pieniądze podejrzana zdążyła już wydać. W jej mieszkaniu znaleziono też narkotyki. Kobieta usłyszała zarzuty, za które grozi jej do pięciu lat więzienia.
– Wystarczy chwila nieuwagi, aby rzeczy znalazły się w nieuprawnionych rękach – ostrzega podkom. Arkadiusz Szlachetko z Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu.
Tajniacy ruszają na cmentarze. Policja ostrzega przed złodziejami
Ta historia jest przestrogą dla wszystkich, którzy w najbliższych dniach odwiedzą groby bliskich. Szczególnie teraz, kiedy tysiące osób przygotowują nagrobki do Wszystkich Świętych. Złodzieje mogą tylko czekać, aż ktoś odłoży torebkę, odwróci się po konewkę albo odejdzie wyrzucić śmieci.
W piątek (30 października) mazowiecka policja zapowiedziała wzmożone patrole w rejonach cmentarzy podczas nadchodzącego święta. Co ciekawe, wśród odwiedzających groby znajdą się także funkcjonariusze operacyjni po cywilnemu. Ich zadaniem będzie między innymi wyłapywanie kieszonkowców i złodziei cmentarnego mienia.
Bo dla niektórych przestępców nawet cmentarz nie jest miejscem świętym. Kradną nie tylko pieniądze i telefony, ale również znicze, kwiaty, wiązanki i ozdoby nagrobne! We wrześniu w Stargardzie pewien mężczyzna, mając dość kolejnych kradzieży, postanowił zastawić na złodzieja pułapkę. W nowej figurce ustawionej na nagrobku ukrył lokalizator.
Kiedy ozdoba zniknęła, urządzenie wskazało jej położenie. Właściciel zawiadomił policję. Funkcjonariusze znaleźli w samochodzie podejrzanego skradzione aniołki i znicze. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut ograbienia grobu. Objęto go policyjnym dozorem.
Nie tylko na cmentarzu. Złodzieje mogą czekać także na pusty dom
Policjanci apelują, żeby podczas sprzątania grobów nie pozostawiać bez opieki torebek, telefonów i portfeli. Nawet krótkie odejście po wodę albo wyrzucenie śmieci może wystarczyć złodziejowi. Warto też uważać w zatłoczonych autobusach oraz nie pozostawiać kosztowności na widoku w zaparkowanych samochodach.
Ale to nie wszystko. Wiele osób wyjeżdża na Wszystkich Świętych do rodziny, często pozostawiając mieszkania i domy puste nawet przez kilka dni. To również okazja dla włamywaczy.
– Nasze opuszczone domy czy mieszkania to potencjalny cel dla włamywaczy – przestrzega w policyjnym komunikacie asp. szt. Jacek Poleszczuk z Komendy Powiatowej Policji w Myśliborzu.
Przed wyjazdem należy dokładnie sprawdzić, czy zamknęliśmy wszystkie drzwi i okna, także balkonowe oraz piwniczne. Warto poinformować zaufanych sąsiadów o nieobecności i poprosić, żeby od czasu do czasu zwrócili uwagę na mieszkanie. Dobrym pomysłem może być także pozostawienie lampki z programatorem, która wieczorami będzie się automatycznie zapalała, sprawiając wrażenie, że ktoś jest w domu.
Lepiej też nie chwalić się planowanym wyjazdem w mediach społecznościowych. Zdjęcia z rodzinnego spotkania można przecież opublikować już po powrocie.
Wszystkich Świętych to czas zadumy i wspominania bliskich. Wystarczy jednak jeden nieostrożny ruch, by zamiast spokojnych wspomnień zostały nam straty, nerwy i wizyta na komisariacie.