Dlaczego Roksana musiała zginąć? „Czas skończyć z tą patologią”

2026-10-27 15:41

Ciało 13-letniej Roksany zostało odnalezione, jednak dramatyczne pytania pozostały. Kto usunął jej konta w mediach społecznościowych? Kto dostarczał nastolatce alkohol? I dlaczego jej ciało znaleziono dopiero po ponad dwóch tygodniach poszukiwań? Detektyw Kamil Sobkiewicz nie zamierza kończyć pracy nad sprawą. Domaga się odpowiedzi i zmian, które mogą zapobiec kolejnym tragediom.

Policjanci i łódź nad Wisłą. Na miniaturach parawan i zmarła Roksana. O szczegółach tragedii przeczytasz na SE.
Autor: reprodukcja Maciej Gos/Super Expres; Tadeusz Mróz

We wtorek (27 października) przed południem w Wiśle pod Mostem Świętokrzyskim odnaleziono ciało. Według detektywa Kamila Sobkiewicza, który na prośbę rodziny zaangażował się w poszukiwania, to zaginiona 10 października Roksana. Dla jej bliskich to niewyobrażalna tragedia. Jednak odnalezienie dziewczynki nie oznacza, że wszystkie zagadki zostały rozwiązane. Policja prowadzi czynności pod nadzorem prokuratury.

Dlaczego odnaleziono ją dopiero teraz?

Pierwsze pytanie dotyczy samych poszukiwań. Od początku jedną z głównych hipotez, zarówno policji, jak i prywatnego detektywa, było to, że Roksana mogła wpaść do Wisły. Mimo to jej ciało odnaleziono dopiero po 17 dniach, zaledwie około 50 metrów od schodków, w pobliżu których ostatnio widziano nastolatkę.

Co szczególnie zastanawiające, ten fragment rzeki był już przeszukiwany przez służby. Sobkiewicz osobiście obserwował działania strażaków w tym rejonie. Dlatego jego zespół nie powtarzał tych samych czynności, tylko skoncentrował się na dalszym odcinku Wisły.

Teraz pojawia się pytanie, czy podczas wcześniejszych poszukiwań popełniono błędy. Dlaczego mimo zaangażowania licznych służb, nurków i wykorzystania specjalistycznego sprzętu nie udało się wcześniej odnaleźć ciała? Czy można było oszczędzić rodzinie ponad dwóch tygodni dramatycznej niepewności?

Kto usuwał konta Roksany w internecie?

Kolejną niewyjaśnioną zagadką pozostają media społecznościowe nastolatki. Według ustaleń detektywa i osób pomagających w poszukiwaniach część jej kont zniknęła już po zaginięciu, a z innych miały zostać usunięte wiadomości i wcześniejsze rozmowy.

Kto miał dostęp do tych profili? Czy ktoś celowo próbował zatrzeć ślady i ukryć niewygodne informacje? A jeśli tak, to przed kim i dlaczego?

Na razie nie wiadomo, kto odpowiada za zmiany na kontach ani kiedy dokładnie do nich doszło. Detektyw uważa jednak, że tego wątku nie można pozostawić bez wyjaśnienia.

„Czas skończyć z tą patologią”

Sobkiewicz zwraca również uwagę na to, co dzieje się wśród młodzieży spotykającej się nad Wisłą. Z jego ustaleń wynika, że w tym środowisku nieletni spożywają alkohol. Pojawiają się również podejrzenia dotyczące innych substancji odurzających. To szczególnie niebezpieczne w miejscu, w którym młodzi ludzie przebywają bez bezpośredniej opieki dorosłych, tuż obok rzeki.

– Czas skończyć z tą patologią – mówi stanowczo detektyw.

Jego zdaniem konieczne jest poprawienie monitoringu w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. Kamery nie obejmują w sposób wystarczający całej przeprawy i jej najbliższego otoczenia. W efekcie przez ponad dwa tygodnie nie udało się jednoznacznie odtworzyć ostatnich chwil Roksany.

Gdyby odpowiedni monitoring obejmował cały ten obszar, być może już pierwszego dnia udałoby się ustalić, co wydarzyło się z nastolatką.

Tajemnicza znajomość 13-latki. Detektyw chce wyjaśnień

Pozostaje jeszcze jeden niepokojący wątek. Chodzi o dorosłą osobę transpłciową, która według ustaleń detektywa przedstawiała się jako 12-letnia dziewczynka i nawiązywała znajomości z nastolatkami.

Sobkiewicz twierdzi, że osoba ta dostarczała alkohol nieletnim, w tym dziewczętom z otoczenia Roksany.

– Wiemy, że ta osoba rozpijała młodzież. Mogła mieć wobec tych dziewcząt bardzo złe zamiary – mówi detektyw.

Nie wiadomo jednak, czy ta znajomość miała jakikolwiek związek ze śmiercią 13-latki. To jedna z okoliczności, które zdaniem detektywa wymagają dokładnego wyjaśnienia.

– Chcemy doprowadzić te wnioski do końca. Odnalezienie ciała to jeszcze nie koniec naszej pracy – zapowiada Kamil Sobkiewicz.

Bo choć dramatyczne poszukiwania Roksany dobiegły końca, nadal nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się tamtego październikowego wieczoru. I czy tej tragedii można było zapobiec.

Zaginiona 13-letnia Roksana nie żyje? Ojciec Krzysztofa Dymińskiego znalazł ciało

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI