Kto kogo prowadzi na spacer?

2007-10-22 19:58

Po tajemnym ślubie Hanna Smoktunowicz (37 l.) i Tomasz Lis (41 l.) nie wyjechali w podróż poślubną i w niedzielę wrócili do kraju. Spekulowano, że chcieli wziąć udział w wyborach do parlamentu. Ale powód był zupełnie inny...

W mieszkaniu na warszawskim Powiślu na świeżo poślubionych Lisów czekał stęskniony pies Franz. Biało-czarny owczarek berneński wymaga od swoich właścicieli, by jak najczęściej go wyprowadzali. I jak widać na zdjęciach to on nadaje kierunek spacerom.

Romantyczny wyjazd

O długiej podróży poślubnej nie mogło więc być mowy. Hannie i Tomaszowi musiał wystarczyć jedynie romantyczny weekend w Rzymie.

O planach związanych z miesiącem miodowym dziennikarze na razie nie chcą mówić. - Nie po to uciekaliśmy z kraju, by teraz opowiadać o swoim życiu prywatnym - powiedział nam Lis.

O piątkowym ślubie pary w stolicy Włoch nie chce wypowiadać się również była żona dziennikarza, Kinga Rusin (35 l.).

- Dawno zamknęłam ten etap swojego życia. To nie jest już moja sprawa - przyznała.

A dom czeka

Reakcja jej nie powinna jednak nikogo dziwić. W końcu to Smoktunowicz, która była przez wiele lat jej najbliższą przyjaciółką, przyczyniła się znacząco do rozpadu jej małżeństwa z Lisem.

O tym, że rany po ich rozstaniu są jeszcze niezagojone, świadczy chociażby fakt, że Lis i jego nowa żona wciąż mieszkają na warszawskim Powiślu. Mimo że mają duży dom w Konstancinie, nie spieszą się z przeprowadzką. W bliskim sąsiedztwie mieszka bowiem Kinga z dziećmi.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki