MSZ ściągnął krzyż z Giewontu i z księcia Witolda też!

2014-11-02 22:12

W filmie, który ma reklamować Polskę za granicą, usunięto z kadrów krzyże. Nie ma m.in. krzyża na Giewoncie. Sprawa nie jest błaha. Brak krzyża zauważył nawet lider lewicy Leszek Miller (68 l.).

Film, który ma przekonać obcokrajowców do odwiedzenia naszego kraju, ma tytuł: „Polska. Gdzie dzieje się niemożliwe”. Jego bohaterem jest mały Anglik, którego rodzice zabrali na miniwakacje do Polski. W Gdańsku urzekł go stadion, który wygląda jak bursztyn wyciągnięty z morza. W Warszawie zafascynował go obraz „Bitwa pod Grunwaldem” a w górach – Giewont, w którym chłopiec zobaczył wielkiego śpiącego olbrzyma.

Taka Polska na ogół spodobała się widzom. Część z nich dostrzegła jednak pewien fałsz. Ze scen filmu usunięto mianowicie krzyże. Krzyża nie ma na mitrze księcia Witolda w scenie przedstawiającego bitwę pod Grunwaldem, choć na obrazie Matejki Litwin ma krzyż. Symbolu chrześcijaństwa zabrakło też na Giewoncie, chociaż jest tam nieprzerwanie od ponad wieku.

Zobacz też: Tatry: Niedźwiedź na szlaku na Giewont - pracownicy TPN uratowali turystów

Fakt nie pozostał niezauważony. „O, a co się stało z krzyżem na Giewoncie w tym spocie promującym Polskę?” – dopytywał na jednym z portali Leszek Miller.

Wpadka twórców filmu i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które zamówiło film? Czy może celowe wymazywanie krzyża? – zastanawiają się na forach internauci. Reżyser i autor spotu Paweł Borowski nie pozostawia jednak widzów w niepewności. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” natychmiast się wytłumaczył, że krzyże z Giewontu usunął z rozmysłem. – Ten film budują obrazy, które wyobraża sobie młody chłopak, słuchając opowieści kolegi. Kiedy słyszy o śpiącym kamiennym wielkoludzie, trudno żeby wyobraził go sobie z krzyżem na nosie – mówi Borowski.
Dariusz Joński (35 l.), poseł SLD:

– Jedyne, co mogę filmowi zarzucić, to fakt, że nie wspomniano o Łodzi. Jestem z Łodzi i z tego, co wiem, twórcy filmu też. Ale takie zarzuty miałby każdy Polak. Nie zwróciłem uwagi na krzyż czy jego brak. Ten film ma promować turystykę po Polsce. Nie jest to spot krzewiący tę czy inną wiarę.
o. Jan Maria Szewek, franciszkanin:

– Jan Paweł II mówił, że ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. I niech tak pozostanie. To jest nasza historia, tradycja i tożsamość. Krzyż na Giewoncie to świadectwo naszego kraju. Wielu gości z zagranicy ma okazję go podziwiać i bardzo im się podoba. Widok świętego symbolu w tym pięknym miejscu jest poruszający.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki