Nieznani sprawcy w nocy zakradli się na torowisko i wymontowali blisko pół kilometra torów! Nie pomyśleli nawet, że mogą spowodować straszny wypadek. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby na rozmontowane tory wjechał pełen ludzi pociąg. Na całe szczęście kradzież wykryto na czas i nie wykoleił się żaden pociąg. Za to koszmar przeżywali wczoraj ludzie podróżujący linią Wrocław - Opole. Opóźnienia były tak wielkie, że 90 kilometrów dzielące oba miasta pociągi pokonywały w ponad 8 godzin!
Nie było pociągów, bo ukradli tory
2008-07-22
4:00
Policja cały czas poszukuje bezczelnych złodziei, którzy przez swoją chciwość i bezmyślność sparaliżowali ruch pociągów z Wrocławia do Opola.