Ponad 50 osób czekało wczoraj na ministra Mirosława Drzewieckiego (52 l.), aby upomnieć się o przeniesienie targowiska ze Stadionu Dziesięciolecia na Radzymińską. Poprzednia minister sportu, Elżbieta Jakubiak (42 l.), obiecała kupcom ze Stowarzyszenia "Stadion" hale handlowe na Targówku.
- Teraz, gdy zmieniła się władza, dawne obietnice poszły w zapomnienie - żali się Lucyna Kwiatek (55 l.), prezes stowarzyszenia.
Po odejściu Jakubiak, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (56 l.) wraz z obecnym ministrem sportu ustalili, że lepszą lokalizacją handlową będzie Marywilska na Białołęce.
- Przecież tam nikt do nas nie przyjedzie! - oburza się Krzysztof Ponichtera (42 l.), właściciel stoiska z obuwiem.
Stowarzyszenie kupców przygotowało pismo do Drzewieckiego z prośbą o spełnienie obietnic jego poprzedniczki. Na mrozie czekali na ministra przeszło 4 godziny, nie wiedząc, kiedy się zjawi.
Około godz. 14, ku ogólnej uciesze i uldze, wreszcie się pojawił.
Delegacja została przyjęta i rozpoczęły się rozmowy.
- Minister był bardzo nam przychylny i konkretny - komentuje Bogdan Owczarek (46 l.), wiceprezes "Stadionu". - Jestem optymistycznie nastawiony - dodaje.
Wyjaśniły się wreszcie wszelkie wcześniejsze wątpliwości Drzewieckiego, który był przekonany, że kupcy są podzieleni co do lokalizacji targowiska na Marywilskiej i Radzymińskiej.
Poza pismem delegacja przedstawiła wyniki referendum, które wskazują na to, że 93 proc. zainteresowanych opowiedziało się za bazarem na Targówku.
- W takiej sytuacji postaram się o jak najlepsze rozwiązanie - zapowiedział minister.
Obiecał także jeszcze w tym tygodniu spotkać się z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz i doprowadzić sprawę do końca.