Owsiak: Na Woodstocku mamy do czynienia z dopalaczami

2015-07-17 10:36

- Kiedyś nam się wydawało, że o tych narkotykach nie ma już sensu mówić, bo udało się to opanować. Wtedy wjechały dopalacze i wjeżdżają w sposób okrutny - powiedział w "Faktach po Faktach" Jerzy Owsiak. Owsiak dodał, że problem dopalaczy dotyczy również organizowanego co roku przystanku Woodstock - (...) Pojawiają się od 5-6 lat, a z nimi pojawiają się kłopoty - powiedział Owsiak.

Jerzy Owsiak, konferencja WOŚP 2015

i

Autor: Archiwum serwisu

W województwie śląskim w ostatnim czasie odnotowano 339 przypadków zatrucia się dopalaczami. Do sprawy odniósł się Jerzy Owsiak, który przyznał, że na Woodstocku problem dopalaczy również istnieje i jest naprawdę poważny - Na przystanku Woodstock mamy do czynienia z dopalaczami od wielu lat. Pojawiają się od 5-6 lat, a z nimi pojawiają się kłopoty - przyznał Owsiak. Owsiak dodał, że on jako organizator nie do końca jest w stanie zlikwidować potencjalne incydenty z dopalaczami. Na Woodstock nie można wnosić narkotyków, ani dopalaczy.

Owsiak uważa, że dopalacze to nie tylko problem, który pojawia się przed wyborami. - Ta cała rozmowa o dopalaczach, w całym tym nieszczęściu jest także plusem dla nas, że o tym się mówi - podkreślił Owsiak. - Nie chcę tego klasyfikować, że jak ktoś teraz o czymś mówi to jest to na pewno kampania wyborcza. Dobrze, że się mówi. Umówmy się, że coś zrobiono. Dobrze, że są spoty, jeżeli będziemy mieli na to focha to nic się dalej nie wydarzy. Będziemy teraz mówić, że ktoś sobie "odcina kupony". Jeżeli odcina kupony w dobrej sprawie to mnie to nie denerwuje - powiedział Owsiak.

Owsiak stwierdził, że jego zdaniem, na Woodstocku można jak najbardziej rozmawiać o narkotykach i dopalaczach - Myślę, że przystanek Woodstock jest dobrym miejscem, aby o tym dyskutować. Ta kilkusettysięczna publiczność, ten target jest najlepszym miejscem, aby o tym mówić - powiedział. -  Statystyki mówią, że w tych krajach, gdzie jest legalizacja posiadania narkotyków, nie jest też tak różowo (...). Warto o tym rozmawiać - podkreślał Owsiak. - Kiedyś nam się wydawało, że o tych narkotykach nie ma już sensu mówić, bo udało się to opanować. Wtedy wjechały dopalacze i wjeżdżają w sposób okrutny. Boleje nad tym, że to Sanepid jest na pierwszej linii walki. To nie Sanepid powinien boksować się z bandytami, bo to są bandyci - podkreślił.

Zobacz też: Dopalacze. Mocarz: SKŁAD, DZIAŁANIE, SKUTKI ZAŻYWANIA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki