- Pies ciągle wył, a mąż Martin też brzęczał mi za uchem niezadowolony. Przez treningi do programu ciągle nie było mnie w domu - mówi nam czeska piosenkarka. - Teraz wróciłam i znów funkcjonujemy jak zwyczajna rodzina.
Helena dwukrotnie odsyłała z kwitkiem TVN, gdy składano jej propozycję występu w tanecznym show. Zgodziła się dopiero za trzecim razem. Zatańczyła z Milanem Placko (35 l.), partnerem ze słowackiej edycji programu.
- Ale niestety przytrafiła mi się kontuzja. Zwichnęłam bark - tłumaczy.
Artystka długo chodziła na rehabilitację.
- Jest już dobrze - zapewnia. - Ale dalszy udział w programie mógłby spowodować tragedię. A ja mam w planie tyle koncertów! - łapie się za głowę.
Helena wróci do Polski już w niedzielę. Zaśpiewa nam w "Tańcu z gwiazdami".
Kolejna kontuzja raczej jej więc nie grozi...