Mimo że do Sosnowca w sobotę przyjechali tak znani siatkarze jak Radosław Rybak, Przemysław Michalczyk czy Marek Siebeck, warszawiacy nie byli w stanie urwać nawet punktu dobrze spisującym się w tym sezonie "Kazikom". Po zwycięstwie 3:1 nad podopecznymi Edwarda Skorka radości nie krył były gracz Politechniki Paweł Pietkiewicz.
- To zwycięstwo smakowało wyjątkowo. Zdobyliśmy komplet punktów z drużyną, z którą będziemy bezpośrednio walczyć o utrzymanie - mówił. - Nie chciałem niczego udowadniać gościom z Warszawy. Miny trenera Skorka po meczu nie widziałem, ale domyślam się, ze nie był szczęśliwy. Teraz gram dla Płomienia i w Sosnowcu czuję się zdecydowanie lepiej. Cieszę się, że mogłem pomóc w zwycięstwie. Przed meczem nasz szkoleniowiec powiedział, ze interesuje go tylko zwycięstwo i cieszymy się, że udało nam się spełnić jego życzenie. Gwiazdy Politechniki nie "zabłysły". Boisko weryfikuje, kto jest lepszy.