Prezydent Bronisław Komorowski dogadał się z Obamą

2010-11-22 3:00

Prezydent Bronisław Komorowski (58 l.) przekonuje, że Polska delegacja wraca ze szczytu NATO w Lizbonie zadowolona. Nowa strategia sojuszu spełnia większość naszych oczekiwań. Ale polski prezydent ma jeszcze jeden powód do zadowolenia – na szczycie oficjalnie zaistniał na dyplomatycznym salonie.

Uśmiechnięty, dobrze przygotowany, kiedy trzeba stanowczy – tak opisywali w swoich relacjach naszego prezydenta zagraniczni dziennikarze. I rzeczywiście, Komorowski bez kompleksów rozmawiał z przywódcami najpotężniejszych państw. Prezydent USA Barack Obama (49 l.) aż dwukrotnie się z nim spotkał. W piątek osobiście gratulował mu wyboru na Prezydenta RP i zapraszał go do USA, a w sobotę dziękował za wystąpienie na szczycie NATO.

Nasz prezydent wywołał w Lizbonie sporo ciekawości – dla wielu polityków była to pierwsza okazja, aby poznać polskiego prezydenta. – Jeśli ktoś sądzi, że podczas sesji szczytu przywódcy w milczeniu słuchają, co każdy z nich ma do powiedzenia, to grubo się myli – zdradza nam jeden z ministrów. – Tak naprawdę tylko Obama może liczyć na pełną uwagę zebranych. Potem zaczyna się zgiełk. I właśnie ciszą na sali można mierzyć rangę przemawiającego. Polski prezydent był naprawdę słuchany – zdradza jeden z dyplomatów.

Komorowski rozmawiał z kilkunastoma szefami delegacji. – Widać było, że ma świetny kontakt z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Jest między nimi jakaś chemia – mówi nasz informator. Doszło do zabawnej sytuacji, kiedy przed jednym ze spotkań polski prezydent, jak na dżentelmena przystało, chciał przepuścić panią kanclerz w drzwiach. „To pan jest prezydentem, a ja zaledwie kanclerzem” – zaprotestowała i wskazała Komorowskiemu, by szedł pierwszy. Przekomarzanie trwało na tyle długo, że powstał mały zator wśród przywódców. W końcu pani kanclerz ustąpiła i przeszła pierwsza z uśmiechem na ustach.

Bronisław Komorowski, jak relacjonują uczestnicy spotkań, zachowywał się swobodnie i przyjaźnie, ale podczas niektórych spotkań pokazywał, że łatwo z nim nie będzie. Tak było w czasie rozmowy z brytyjskim premierem Davidem Cameronem (44 l.). Wielka Brytania chce drastycznie obciąć budżet UE na pomoc dla nowych członków, w tym Polski. – Prezydent stanowczo stwierdził, że nigdy się na to zgodzimy – zdradza nam jeden ze współpracowników.

Przed prezydentem teraz bardzo ważne dwa tygodnie. Już 6 grudnia do Polski przyjeżdża prezydent Rosji – Dmitrij Miedwiediew. Dwa dni później Bronisław Komorowski leci do Waszyngtonu.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE