Władysław Molęcki przez lata był szefem "S" w dawnej Hucie Katowice. Stał się znany, gdy ze strony związkowej prowadził z koncernem Mittal Steel negocjacje dotyczące prywatyzacji Polskich Hut Stali.
- Był kluczową postacią tych rozmów. Stanowczo walczył o inwestycje i najkorzystniejsze rozwiązania dla pracowników - wspomina Jerzy Goiński z "S".
Władysław Molęcki był miłośnikiem sportu. W młodości podnosił ciężary, ostatnio lubił pograć w piłkę nożną. W wolnych chwilach chwytał za gitarę. Przez wiele lat wspomagał Sanktuarium Maryjne w Leśniowie.
Związkowiec zmarł w swoim domu w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jego pogrzeb odbędzie się w środę.