- Mieszkający w województwie śląskim mężczyzna wracał z RPA przez Niemcy. Nie deklarował do odprawy żadnego towaru. Celnicy sprawdzili jego walizkę, bo podczas jej rutynowego prześwietlenia zauważyli nietypowe kształty - tłumaczy Elżbieta Gowin z Izby Celnej w Katowicach.
W wypełnionym słodyczami pudełku po butach funkcjonariusze znaleźli owinięty folią aluminiową, podzielony na dwie części róg nosorożca. Wiadomo, że zwierzę upolowano niedawno, ponieważ róg nie był jeszcze zasuszony. Podróżny przekonywał, że róg kupił legalnie, nie potrafił jednak tego udokumentować. Nie miał też koniecznych pozwoleń na jego przewóz.
Ponieważ róg był przecięty, nie został raczej przywieziony jako trofeum myśliwskie. Celnicy przypuszczają, że miał zostać sproszkowany i sprzedany jako lek lub afrodyzjak. Rogom nosorożca w wielu częściach świata przypisywane są cudowne właściwości.
W wielu krajach azjatyckich uzyskiwane z niego preparaty uważane są za skuteczne leki m.in. w przypadku epilepsji, gorączki, udarów, a nawet AIDS. W krajach arabskich, ze względu na rzekomo magiczną moc rogów, przez wiele stuleci wyrabiano z nich elementy rękojeści broni. Zapotrzebowanie na rogi doprowadziło do znacznego przetrzebienia populacji nosorożców.