Rosyjski żaglowiec nie wpuszczony do Polski. W tle konflikt polityczny

2019-04-13 9:32

Polska nie wpuściła rosyjskiego żaglowca „Siedow” na wody terytorialne naszego kraju – poinformowało MSZ, które argumentuje, że wpuszczenie żaglowca byłoby – sprzeczne z polityką poszanowania integralności terytorialnej Ukrainy i nieuznawania aneksji Krymu.

Polska nie wpuściła statku

i

Autor: zdjęcie ilustracyjne

Decyzję o nie wpuszczeniu żaglowca podjął premier Mateusz Morawiecki. Statkiem podróżują studenci uczący się w Kerczu na terytorium okupowanego przez Rosję Krymu. Statek wcześniej próbował wpłynąć na wody terytorialne Estonii, ale również nie został wpuszczony przez władze tego kraju. Kapitan podjął więc decyzję o kursie w kierunku Gdyni. Ambasada Rosji określiła tę decyzję jako "nieprzyjacielski atak".

Według informacji MSZ Estonii, na pokładzie żaglowca znajdują się kursanci z Kerczeńskiego Państwowego Morskiego Uniwersytetu Technologicznego z okupowanego Krymu. Resort tego kraju wyjaśnił, że Estonia nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i wydanie pozwolenia żaglowcowi przeczyłoby tej polityce.

Z kolei rzeczniczka polskiego MSZ podkreśliła, że Polska popiera integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy i oczekuje, że Rosja przywróci swobodę żeglugi w Cieśninie Kerczeńskiej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki