Do pożaru doszło w piątek, 2 stycznia, tuż po godzinie 23.00. Strażacy z Bydgoszczy i okolic zostali wezwani do płonącego domu przy ulicy Leśnej w Brzozie. Ogień objął dach budynku.
„2 stycznia około godziny 23:00 spłonął dom mojego brata. Obudziły go trzaski palącego się budynku i dzięki szybkiej reakcji udało się wyprowadzić całą rodzinę” – czytamy w opisie zbiórki na zrzutka.pl.
Z domu w porę uciekły cztery osoby. W sumie rodzina liczy pięć osób: ojciec, jego partnerka oraz trójka dzieci – dwóch synów w wieku 15 i 5 lat oraz półtoraroczna córka. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, jednak skala zniszczeń jest ogromna.
Po pożarze dom nie nadaje się do zamieszkania. Rodzina tymczasowo znalazła schronienie u sąsiadów. Towarzyszą im strach, bezradność i ogromne emocje, zwłaszcza u dzieci.
„Dzieci przeżyły ogromną traumę, a serca rodziców pękają z bezsilności. Szczególnie poruszające są pytania 5-letniego syna, który wciąż pyta: "Co się stało z moim domkiem?" i "Gdzie teraz będziemy mieszkać?’” – napisano w apelu.
Polecany artykuł:
Dom był budowany przez lata własnymi rękami ojca rodziny i stanowił dorobek całego życia. Dodatkowym dramatem jest fakt, że nieruchomość objęta jest kredytem, który – mimo pożaru – nadal musi być spłacany.
„Zbieramy środki, aby pomóc rodzinie przetrwać ten niezwykle trudny czas, zapewnić im własny kąt i poczucie bezpieczeństwa oraz poradzić sobie z codziennymi wydatkami i zobowiązaniami. Na ten moment potrzebne jest wyłącznie wsparcie finansowe” – czytamy na stronie zrzutka.pl.
Organizatorzy zbiórki apelują o pomoc i podkreślają, że każda wpłata oraz udostępnienie zbiórki ma ogromne znaczenie. Do wsparcia włączają się już sąsiedzi, znajomi oraz przedstawiciele lokalnych władz.