Sopot walczy o wizerunek z klubami nocnymi

2016-04-07 4:00

Wróci na wokandę sądowy spór władz Sopotu z Agencją Reklamowo-Marketingową Event, która prowadziła sieć klubów nocnych go go znanych pod nazwą Cocomo. Cieszyły się one złą sławą, bo upijani do nieprzytomności przez piękne kobiety goście płacili horrendalne rachunki - od 36 tys. zł do miliona za jedną noc. Gdy o procederze dowiedział się prezydent Sopotu Jacek Karnowski (53 l.), pozwał agencję, domagając się zaprzestania sprzedaży alkoholu nietrzeźwym, zawyżania rachunków za napoje i skończenia z wyuzdaną żywą reklamą przy pomocy kobiet ubranych w minispódniczki i prześwitujące majtki.

Runmageddon 2015 Sopot

i

Autor: Archiwum serwisu Runmageddon 2015 Sopot

- To psuje wizerunek miasta - dowodził. W pierwszej instancji samorządowcy przegrali z agencją, ale Sąd Apelacyjny w Gdańsku skierował sprawę do powtórnego rozpatrzenia. Obecnie lokale działają pod innym szyldem.

Zobacz także: Znaleziono ciało Ewy Tylman?! [NOWE INFORMACJE]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki