W Łodzi mieszkają cztery lemury - najstarsza Bona (15 l.), jej córka Ginger (4 l.), zięć Roy (4 l.) i potomkini młodej pary Kleo (4 mies.). Dotychczas cała familia mieszkała wspólnie, lecz w klanie zaczęły się konflikty. Akurat zbiegły się w czasie z budowaniem w zoo wybiegu dla lemurów ze sztuczną wyspą. Awantury między teściową a Royem przybierały już takie rozmiary, że Bona została wykluczona z rodziny i musiała sama zamieszkać w nowym miejscu. Małżonkowie mogli wreszcie odetchnąć z ulgą, jednak z czasem i oni musieli przeprowadzić się do mamusi.
- Okazało się, że rozłąka dobrze im zrobiła, ponieważ po przeniesieniu pozostałych lemurów wari na wyspę, znów stanowią zgrane stado, choć jak przystało na prawdziwą teściową, Bona z dystansem podchodzi do Roya – tłumaczy Marta Kaczmarska z łódzkiego zoo. - Wnusia natomiast dosłownie wchodzi babci na głowę, a Bona potrafi się z nią doskonale opiekować – dodaje.
i
i
i
i