Jednym z możliwych objawów choroby Alzheimera jest popęd do włóczęgi, zwany dromomanią. Dlatego właśnie powstał fałszywy przystanek. Ustawiony przez AMS przy współpracy z Zarządem Transportu Miejskiego, ma szczególną rolę do spełnienia – ma powstrzymywać pacjentów Centrum przed niebezpieczną dla nich podróżą w nieznane.
Pomysł, który pierwszy raz zastosowano w Dusseldorfie w Niemczech zdobywa coraz większą popularność. Pacjentom korzystającym z pamięci długoterminowej, przystanek kojarzy się z podróżą do domu (często nieistniejącego). Gdy jednak na nim już czekają na autobus, szybko zapominają po co się tam w ogóle znaleźli. Pracownicy placówek nie muszą już angażować policji i innych służb w poszukiwanie na mieście pacjentów i chorych, którzy nie potrafią wskazać skąd jadą, gdzie mieszkają itp.
Ponadto nie tylko „uciekający” chorzy korzystają na nim. Pracownicy nie muszą już powstrzymywać pacjentów odczuwających silną potrzebę powrotu do domu, np. do samotnych dzieci – wystarczy, że skierują na fałszywy przystanek. Oszczędza to chorym sporo stresu i szybko oni zapominają o celu swojej podróży.
Zobacz także: TRAGEDIA! Dwójka dzieci zginęła w pożarze drewnianego domku