Dotychczas na celowniku mundurowych były dwa sklepy. W tym momencie policja obserwuje już tylko jeden. Rzecznik prasowy komendy w Gliwicach, nadkomisarz Marek Słomski, powiedział nam, że już w poprzednich miesiącach pojawiały się sygnały, że w sklepie mogą być srzedawane dopalacze. - Od czasu, gdy go monitorujemy to ten problem nie istnieje. Codziennie praktycznie ich sprawdzamy. Nie mają na stanie (dopalaczy - przyp. red.). Nasze działania spowodowały, że się wycofali z tego - wyjaśnia "Super Expressowi" Słomski. Policjanci wolą jednak pozostać czujni. Jeden z najbardziej niebezpiecznych dopalaczy, Mocarz, zawiera składniki, które zostały wpisane na listę zakazanych. Zdaniem zastępcy ordynatora oddziału ostrych zatruć Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, Mariusza Kicki, Mocarz ma siłę działania 800 razy większą niż niesyntetyczna marihuana! Jego dostępność - nawet w jednym sklepie w mieście - może przynieść fatalne skutki.
Zobacz: Dopalacze. Mocarz: SKŁAD, DZIAŁANIE, SKUTKI ZAŻYWANIA