Policjanci ustalili, że do Wrocławia przyjedzie grupa motocyklistów, która ma przy sobie broń i inne niebezpieczne przedmioty. Dlatego funkcjonariusze postanowili zatrzymać mężczyzn, gdy ci dojeżdżali autostradą A4 do stolicy Dolnego Śląska. Grupa planowała wziąć udział w zlocie motocyklistów, który organizowany był w tym mieście. Ostatecznie na miejsce nie dojechali, bo trafili do policyjnego aresztu. 5 z nich usłyszało też prokuratorski zarzut: posiadania broni palnej bez zezwolenia. - Grozi za to nawet 8 lat pozbawienia wolności – informuje Łukasz Dutkowiak, oficer prasowy dolnośląskiej policji.
Po co motocyklistom były rewolwery i maczety? To ma wyjaśnić prokuratorskie śledztwo. Niewykluczone jednak, że w czasie zlotu miało dojść do porachunków z innym gangiem motocyklistów. Przypomnijmy, że na całym świecie działają świetnie zorganizowane grupy mężczyzn, którzy pozornie są wielkimi fanami jednośladów. Najsłynniejsza z nich to Hells Angels (ang. piekielne anioły). Jednak przez służby Stanów Zjednoczonych uznawani są nie za miłośników motocykli, a za groźną organizację przestępczą.