- Dosyć długo trwało załatwianie formalności związanych z samochodem, głównie z powodu braku czasu. Mam dużo pracy w serialu i teatrze. Poza tym ciągle jestem w ruchu, między Warszawą, Bielskiem i Katowicami - opowiada Anna Guzik. - Ale wreszcie samochód odebrałam i muszę przyznać, że jeździ się wspaniale!
Lepszy był stary
Guzik znalazła jednak w nim kilka minusów. Porsche może wygląda prześlicznie, ale dla aktorki przyzwyczajonej do 5-osobowego miejskiego citroena C3 jest jej w nim zwyczajnie za ciasno, za nisko i za zimno.
Zimą nie pojeździ?
- To nowy samochód, inne gabaryty, niskie zawieszenie i tak dalej - wylicza Guzik. - Poza tym od czasu, gdy mam to porsche, pogoda nie sprzyja jeździe z odkrytym dachem - dodaje. - Ale robi się teraz coraz cieplej, więc może już niedługo uda mi się złożyć dach?
Tuż po triumfie w "Tańcu z gwiazdami" Ania Guzik zapewniała, że do nowego auta zimą nie wsiądzie. Ale wczoraj w Warszawie było tak ciepło, że aktorka złamała swoje postanowienie. Z pewnym wysiłkiem zapakowała się do porsche i odjechała...