Lębork: Zabił kochankę bo chciała odejść

2010-11-16 3:00

To była chora miłość, która doprowadziła do tragedii! Gdy Eliza K. (+42 l.) z Lęborka (woj. pomorskie) poznała Wojciecha L. (45 l.), myślała, że trafiła na księcia z bajki.

Niestety, szybko okazało się, że mężczyzna żadnym księciem nie jest - pije i wszczyna dzikie awantury. Zdruzgotana kobieta postanowiła odejść od zwyrodnialca. Ale on wolał ją zadźgać nożem, niż się z nią rozstać. Był chłodny deszczowy wieczór. Wojciech L. zaprosił do domu swojego kolegę Marka (45 l.) na zakrapianą alkoholem kolację. Gdy obaj mieli już nieźle w czubie, Marek zasnął na kanapie, a Wojciech zaczął kłócić się z Elizą.

Przeczytaj koniecznie: Łódź: Zabiłam Mariusza bo nocami smażył wątróbki

- Oboje krzyczeli i się wyzywali. Nagle ona zaczęła wrzeszczeć, jakby ją ze skóry obdzierali. Zadzwoniliśmy po policję - opisują sąsiedzi. W tym czasie Wojciech uciekł, a w mieszkaniu został jego kolega i zamordowana partnerka. - Przybyli na miejsce policjanci znaleźli w mieszkaniu zwłoki 42-letniej mieszkanki Lęborka z ranami kłutymi. Zabójcę zatrzymano po krótkim pościgu. Grozi mu 25 lat więzienia lub dożywocie - mówi mł. asp. Daniel Pańczyszyn, rzecznik policji w Lęborku.

Patrz też: Łódź: Zabiła syna, bo nie pozwalał jej pić

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki