Zabójca się poddał

2009-05-08 4:00

Ostatni z poszukiwanych członków gangu Andrzeja P. (44 l.) ps. Salaput z Marek jest już za kratami. Michał S. (21 l.) ps. Mundek poddał się po trzech tygodniach policyjnej obławy. Mężczyzna z torbą wypakowaną rzeczami osobistymi sam stawił się w prokuraturze.

"Mundek" to ostatni uczestnik strzelaniny, do jakiej 18 marca doszło przy cmentarzu w podwarszawskich Markach. Gangsterzy "Salaputa" starli się wówczas z członkami grupy Rafała Skatulskiego ps. Szkatuła (35 l.). W strzelaninie zginął Tomasz W. ps. Króciak. Trafiła go kula przypadkowo wystrzelona z automatycznego pistoletu trzymanego właśnie przez Michała S.

Gdy w kwietniu 15 członków gangu "Salaputa" wpadło w ręce antyterrorystów, Michał S. uniknął wpadki. Przez ponad trzy tygodnie ukrywał się, wiedząc, że policjanci depczą mu po piętach. W końcu nie wytrzymał napięcia i razem z adwokatem i spakowaną torbą podróżną stawił się w prokuraturze. Stamtąd zabrali go policjanci. Trafił do aresztu przy ul. Rakowieckiej. - W trakcie pożegnania ze swoją dziewczyną płakał jak dziecko - mówi jeden z zajmujących się sprawą policjantów.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki