Stanisława Celińska nie szykowała się na śmierć
Stanisława Celińska kochała życie i czerpała z niego pełną piersią. Jak informowaliśmy, ani przez moment nie myślała o tym by zrezygnować ze spotkań z fanami, których kochała całym sercem. Co więcej miała wiele planów związanych ze swoją trasą koncertową.
Koncerty Stanisławy Celińskiej mieliśmy zaplanowane do końca roku. Miało ich zbyć około 20 może 30. W sierpniu miała się również pojawić na dwóch dużych festiwalach muzycznych
- poinformował "Super Expressowi" Maciej Muraszko, menedżer gwiazdy. Artystka, która zmarła 12 maja, ostatni raz na scenie pojawiła się 26 kwietnia w Gdańsku. Był to jeden z jej występów z jubileuszowej trasy koncertowej „Atramentowe 10 lat”. Gwiazda na scenie pojawiła się na wózku inwalidzkim, na którym przemieszczała się w ostatnich miesiącach. Wszystko z powodu problemów z plecami, z którymi zmagała się od lat. Pod koniec ubiegłego roku miała również operację, która miała jej pomóc.
ZOBACZ: Poruszające słowa menadżera po śmierci Stanisławy Celińskiej. Przerwał milczenie
Przyczyna śmierci Stanisławy Celińskiej
Stanisława Celińska podczas ostatniego występu ani razu nie wstała z wózka. Nie czuła się najlepiej. Wróciła do Warszawy, a kilka dni później, a dokładnie 4 maja odwołano jej koncert, który miał się odbyć 23 maja w Białych Błotach. Nikt wtedy nie zdawał sobie sprawy z tego, że ze zdrowiem artystki jest naprawdę bardzo źle. Gwiazda z dnia na dzień trafiła do szpitala.
Kilkanaście dni temu Stanisława dostała zapaści. Trafiła do szpitala, w którym przez ostatnie doby była nieprzytomna
- zdradza nasz informator.
12 maja poinformowano o jej śmierci. Artystka odeszła około godziny 15:00.
Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała
- poinformowała na Facebooku Joanna Trzcińska.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znamy przyczynę śmierci córki Mariusza Węgłowskiego. Grób Nikoli tonie w kwiatach