Mocne słowa Rutkowskiego o rodzinie. Szykuje się kolejna awantura
Temat alimentów Krzysztofa Rutkowskiego od miesięcy budzi ogromne emocje. Sprawa regularnie trafia na nagłówki portali, a każda kolejna rozprawa jest szeroko komentowana w sieci. Tym razem jednak nie chodziło wyłącznie o pieniądze. Podczas nagrań specjalnego odcinka programu "Królowa przetrwania" Rutkowski postanowił odnieść się także do relacji z synem Aleksandrem. Celebryta przekonywał, że wokół sprawy pojawiło się wiele nieścisłości. Jak podkreślił, kwota alimentów nie została podwyższona, mimo że w mediach pojawiały się zupełnie inne informacje. Rutkowski zaznaczył, że od dawna przekazuje na utrzymanie syna trzy tysiące złotych miesięcznie.
Zobacz też: Jest wyrok w sprawie Rutkowskiego! Sąd zdecydował o alimentach dla nieślubnego syna
Syn Rutkowskiego skończy 18 lat i wtedy… Detektyw mówi wprost
Według Rutkowskiego początkowo sąd ustalił świadczenie na poziomie dwóch tysięcy złotych, jednak on sam miał dokładać dodatkowy tysiąc od siebie. Późniejsze zabezpieczenie miało jedynie utrzymać tę samą wysokość świadczenia. Celebryta stanowczo zaprzeczył więc doniesieniom, jakoby zapadł wyrok zwiększający alimenty.
Alimenty, które były w wysokości 3 tysięcy złotych, do tej pory są płacone i absolutnie nikt nie podwyższył mi alimentów. (...) Przy czym wcześniej sąd nałożył na mnie kwotę 2 tysięcy złotych alimentów, ale ja dodawałem sam od siebie 1 tysiąc złotych. Później sąd zrobił tzw. zabezpieczenie również na kwotę 3 tysięcy złotych i to pozostało. Nie zostały w żaden sposób podwyższone - powiedział Pudelkowi.
Największe emocje wzbudziły jednak jego słowa dotyczące syna. Rutkowski przyznał, że nie wyklucza odbudowania relacji z Aleksandrem. Zastrzegł jednak, że chciałby, aby chłopak był już całkowicie samodzielny i sam podejmował decyzje dotyczące kontaktu.
Detektyw celebrytów podkreślił, że jest gotowy na rozmowę i spotkanie, jeśli tylko syn sam będzie tego chciał. Jednocześnie zaznaczył, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której ktoś inny miałby organizować lub kontrolować ich kontakt. Myślicie, że w końcu dojdą do porozumienia?
Myślę, że jeżeli będzie miał 18 lat i będzie myślał samodzielnie, bądź też 20, ponieważ wiek 18 lat nie daje 100-procentowej pewności, jeżeli chodzi o tzw. dorosłość i możliwość podejmowania samodzielnie swoich decyzji, ale jeżeli będzie chciał rozmawiać ze mną, zapraszam go do rozmowy. Absolutnie mogę się z nim spotkać, ale nie w sytuacji, kiedy matka koordynuje te spotkania - wyznał Rutkowski w rozmowie z dziennikarzami Pudelka.
Zobacz też: Krzysztof Rutkowski w sądzie jak gwiazda Hollywood! Złota bransoleta i okulary robią furorę
Zobacz naszą galerię: Krzysztof Rutkowski w sądzie jak gwiazda Hollywood! Złota bransoleta i okulary robią furorę