Chciała 30 tysięcy miesięcznie na syna
Sprawa ciągnęła się latami i budziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Krzysztof Rutkowski i Natasha Zych od dawna spierali się o wysokość alimentów na nastoletniego Aleksandra. Rutkowski płacił 2 tys. zł, a kobieta domagała się 30 000 zł. W środę, 6 maja 2026 roku, sąd ogłosił wyrok. Dotychczas Rutkowski przekonywał, że jego sytuacja finansowa nie pozwala na więcej. Z kolei matka chłopca podkreślała, że standard życia ojca i jego drugiej rodziny znacząco odbiega od kwot, które trafiają do Aleksandra.
Zapadł wyrok w sprawie alimentów Rutkowskiego!
Podczas rozprawy sąd rozpatrywał kilka kluczowych wniosków. Przede wszystkim dokładnie przyjrzał się dochodom detektywa. Kobieta od początku podkreślała, że jej syn powinien mieć takie same możliwości jak drugie dziecko Rutkowskiego. Wskazywała przy tym na wystawny styl życia celebryty i jego rodziny, który stoi w sprzeczności z deklarowaną przez niego sytuacją finansową.
Sędzia Robert Adamczyk ogłosił wyrok, z którego wynika, że Rutkowski będzie płacił większe alimenty. Oznacza to, że zamiast 2 tysięcy złotych, będzie płacił 3 tysiące. Sędzia argumentował swoją decyzję faktem, że Rutkowski ma niską emeryturę, a jego oszczędności na dzień dzisiejszy wynoszą 6 tys. zł. Dodał również, że kwota, o którą walczyła matka dziecka, jest za wysoka względem jego potrzeb.
Zobacz również: Krzysztof Rutkowski w sądzie jak gwiazda Hollywood! Złota bransoleta i okulary robią furorę
Rutkowski zadowolony z wyroku
Najpopularniejszy detektyw w Polsce jest usatysfakcjonowany decyzją sądu. Jak wyznał w rozmowie z "Super Expressem", kwota, którą będzie łożył na syna, w zupełności wystarczy na jego potrzeby.
Jestem zadowolony z decyzji sądu. Jest to sprawiedliwy wyrok. Sąd zachował życiowe standardy utrzymania dziecka. Sam mam Juniora, którego utrzymanie nie wykracza poza kwotę 3 - 4 tys. zł. To wystarcza na jego potrzeby włącznie z jedzeniem, ubraniami, korepetycjami i kieszonkowym
- powiedział "Super Expressowi" Rutkowski.
Jak dowiedział się "Super Express", kobieta zastanawia się nad odwołaniem od wyroku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ile tu czułości! Kulisy życia Olgi Frycz i Alberta Kosińskiego. Tak wygląda dzień ich patchworkowej rodziny