Przez ten napięty harmonogram Marek Plawgo (26 l.) nie miał czasu na wysłuchanie wyroku sądu w Warszawie, który ogłosił jego zwycięstwo w procesie z firmą Zepter International Poland.
Procesował się ponad 2 lata
Zepter był pierwszym sponsorem Plawgi. Proces ciągnął się ponad 2 lata. Występująca w imieniu Plawgi firma Galposter żądała ponad 462 tysięcy złotych odszkodowania dla podwójnego medalisty ostatnich lekkoatletycznych MŚ w Osace. Uzyskała 246 tysięcy tytułem zaległych wynagrodzeń i premii za miejsca na podium z lat 2002-03.
Zepter nie chciał płacić premii ani podwyższyć wynagrodzenia, gdy Marek Plawgo zdobywał medale ME w hali czy w młodzieżowych ME na stadionie. Plawgo domagał się wypłaty. Sąd przyznał rację lekkoatlecie, Zepter może jeszcze odwoływać się do Sądu Apelacyjnego.
Zainwestował w mieszkanie
- Dopóki nie będę wiedział na pewno, że te pieniądze już do mnie należą, nie cieszę się za bardzo - mówi "Super Expressowi" Plawgo. - Jestem natomiast bardzo zadowolony z tego, że sprawiedliwości staje się zadość. Bardzo zresztą chciałem, by kontrakt z Zepterem obowiązywał nadal. Był naprawdę korzystny. Szkoda, że stało się inaczej.
Nie czekając na pieniądze z Zeptera, kupił już sobie mieszkanie.
- Podparłem się kredytem - wyjaśnia.
Dali nurka we dwoje
Część zarobionych na mityngach pieniędzy przeznaczył na krótkie, tygodniowe wakacje ze swoją sympatią na Wyspach Kanaryjskich.
- Temperatura sięgała 25 stopni. Można się było opalać i kąpać, ale spędziliśmy z Karoliną na plaży tylko dwa dni - wyjawia Marek Plawgo. - Woleliśmy nurkowanie, do czego rwała się szczególnie Karolina, jako była pływaczka z 10-letnim stażem. Ja spróbowałem tego po raz drugi w życiu. Bardzo mi się spodobało. Schodziliśmy do ośmiu metrów głębokości. Dużo czasu poświęciliśmy także na objazd wyspy skuterem.
Kiedy rozmawialiśmy, Marka czekał rejs promem do Szwecji po rozkołysanym Bałtyku, co wyraźnie psuło mu humor
- Jeszcze nie wypłynąłem, a już czuję się jak ktoś po wypiciu trzech luf. Nie znoszę kołysania. Podróż będzie ciężka - obawiał się najlepszy polski lekkoatleta.