Wystąpiła już w kostiumowym filmie słynnego reżysera Petera Greenawaya "Nichtwatching". W Polsce zagrała w kilku serialach ("Na dobre i na złe", "Pensjonat pod Różą"). A wkrótce do kin trafi komedia romantyczna według pomysłu Ilony Łepkowskiej, pt. "Jeszcze raz", w której aktorka gra główną rolę.
- Jest to opowieść o dwóch różnych miłościach, które pozornie nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego - mówi Ania. - Jedna dotyczy ludzi dojrzałych, po przejściach. A druga to młodzieńcza pierwsza fascynacja. Ten film pokazuje, że warto kochać "jeszcze raz" - po kolejnych porażkach, po rozwodzie, po tragediach życiowych. Ale także "jeszcze raz", gdy człowiek się pokłóci, zwątpi czy rozczaruje.
Kasia ulegnie miłości
Filmowa Kasia to taka krnąbrna dwudziestolatka. Feministka, wegetarianka, która nienawidzi mężczyzn. Jej przyjaciółka mówi o niej "żelazna dziewica". Ale Kasia, choć broni się przed miłością, także ulegnie jej czarowi. Zakocha się w pożeraczu serc i łobuziaku Pawle (Przemysław Cypryański).
Aktorka przyznaje, że łatwo było jej wcielić się w rolę Kasi, ponieważ wciąż pamięta swoje pierwsze zauroczenie.
- Wiem, jak się wtedy człowiek zachowuje, jak wielka towarzyszy temu euforia - wyznaje.
Jedzie do Brukseli
Ania jest zakochana. Narzeczonego Roberta Galauskiego poznała w Polsce kilka lat temu. Początkowo nic nie wskazywało, że zostaną parą. Ale jednak coś między nimi zaiskrzyło.
Robert mieszka i pracuje w Brukseli. Anna ma swoje mieszkanie w Kolonii. Przez długi czas był to związek na odległość. Nie mogli zdecydować się na zmianę miejsca zamieszkania. Zrobiło to za nich życie. Aktorka jest w 6. miesiącu ciąży. Wie już, że urodzi syna, któremu da na imię Julian. Ale wcześniej przeprowadzi się do Brukseli i wyjdzie za mąż.