Gdańska prokuratura oskarżyła 37-letniego trenera fitnessu Miłosza P. o to, że podczas kłótni pobił swoją partnerkę Katarzynę Dziedzic. Jak podaje polsatnews.pl, mężczyzna miał wykręcić kobiecie ręce, złapać ją za głowę i uderzać nią o podłogę. Następnie wyszedł z mieszkania.
Kobieta doznała obrażeń twarzy, miała złamany nos, liczne krwiaki i stłuczenia na przedramionach, kolanach oraz stopach. 37-latek został zatrzymany następnego dnia. Nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień. Sprawę nagłośniła kobieta która opublikowała w internecie zdjęcie skatowanej twarzy z widocznymi obrażeniami i opisała swoją wersję wydarzeń. Miłosz P. został objęty dozorem policyjnym, ma także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktowania się z nią. Za pobiecie grozi mu 5 lat więzienia.
Trener w lipcu został skazany za podobne przestępstwo przez Sąd Rejonowy w Olsztynie. Miłoszowi P. oraz Jakubowi Z. wymierzono karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym jej zwieszeniem na 3 lata próby. Wyrok ten zapadł w związku z pobiciem mężczyzny, którego oskarżeni mieli się dopuścić rok wcześniej na olsztyńskiej starówce „zadając mu ciosy pięściami w głowę i po całym ciele” - informowała w lipcu rzeczniczka Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Agnieszka Żegarska.