Podejrzany ws. wypadku Łukasza Litewki został objęty ochroną
We wtorek, 28 kwietnia, podejrzany w sprawie wypadku drogowego, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, został zwolniony z aresztu tymczasowego po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Decyzja ta wywołała dalsze kontrowersje wśród śledczych, którzy nadal utrzymują, że konieczne jest zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego.
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu złożyła zażalenie na postanowienie sądu rejonowego w Dąbrowie Górniczej. Jak podkreślają śledczy, tylko areszt bezwarunkowy może – ich zdaniem – zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania, zwłaszcza w kontekście obaw o możliwość ucieczki, matactwa lub utrudniania śledztwa.
"TVP3" ustaliło jako pierwsze, że wobec podejrzanego zastosowano policyjną ochronę. Decyzja ta została podjęta w związku z narastającym zainteresowaniem medialnym i pojawiającymi się w sieci próbami ustalenia tożsamości sprawcy wypadku.
Podjęta została decyzja o zaangażowaniu dodatkowych sił i środków, celem zapewnienia bezpieczeństwa wzmiankowanej osobie i zarazem umożliwienia niezakłóconej kontynuacji procesu badania okoliczności tego tragicznego wypadku - przekazał redakcji Super Expressu prok. Bartosz Kilian, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Pogrzeb posła Łukasza Litewki:
Policja dementuje informacje ws. podejrzanego
28 kwietnia Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach odniosła się także do pojawiających się w sieci nieprawdziwych informacji. Funkcjonariusze jednoznacznie zaprzeczyli, jakoby kierujący pojazdem był kiedykolwiek funkcjonariuszem policji.
– Informujemy jednoznacznie: kierujący pojazdem marki Mitsubishi nie był funkcjonariuszem Policji – przekazano w oficjalnym komunikacie.
Policja zaznaczyła również, że w tej sprawie zatrzymano wyłącznie kierowcę, co miało przeciąć krążące w internecie pogłoski o innych rzekomych zatrzymaniach, w tym partnerki zmarłego polityka.
Na tym etapie postępowania kluczowe pozostaje rozstrzygnięcie zażalenia prokuratury przez sąd wyższej instancji, które zdecyduje o ewentualnym powrocie podejrzanego do aresztu.
Tak pożegnano posła Litewkę. "Morze łez"
29 kwietnia o godzinie 13:30 w Sosnowcu rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa posła Łukasza Litewki. Uroczystość zgromadziła bardzo liczne grono żałobników – od najbliższej rodziny i przyjaciół, po mieszkańców miasta oraz osoby, które znały jego działalność społeczną i chciały oddać mu ostatni hołd.
Kościół oraz jego okolice już na długo przed rozpoczęciem ceremonii wypełniły się ludźmi, a atmosfera była wyjątkowo podniosła i pełna emocji. W trakcie uroczystości panowała głęboka cisza przerywana momentami modlitwy i wzruszenia. Wiele osób nie kryło łez, a skala obecności pokazała, jak duże znaczenie miał zmarły dla lokalnej społeczności.
Po mszy żałobnej uformował się kondukt, który wyruszył w kierunku cmentarza przy ul. Zuzanny. Trasa ostatniego pożegnania była wypełniona ludźmi stojącymi w milczeniu, często z kwiatami i zniczami. W wielu momentach słychać było oklaski – symboliczne i pełne emocji, będące wyrazem wdzięczności za jego działalność i zaangażowanie.
Cała uroczystość miała bardzo uroczysty, ale jednocześnie niezwykle poruszający charakter, a ogromna liczba uczestników sprawiła, że pogrzeb miał wymiar nie tylko rodzinny, ale i społeczny — jako szerokie, publiczne pożegnanie osoby, która była mocno związana z mieszkańcami regionu.