Nie było to łatwe zadanie, ponieważ grzybiarze nie chcą się dzielić swoimi sekretami. Każdy wie, że miejsce obfitujące w grzyby, to prawdziwy skarb i im mniej osób o nim wie, tym lepiej. Ale wcale nie trzeba wyruszać daleko, by zebrać piękne okazy.
- Trzeba po prostu wiedzieć, gdzie szukać, ale warto pochodzić - zachęca Michalina Mikłowska (50 l.), która uwielbia grzybobranie. - Jest dużo podgrzybków, a zdarzają się też piękne prawdziwki i maślaki - mówi.
Zbiera grzyby w okolicach Długosiodła i Pustołęki (okolice Wyszkowa przy trasie nr 8). Można tam znaleźć naprawdę duże okazy! Oprócz tych miejsc, grzybiarze polecają szczególnie okolice Otwocka (Garwolin, Celestynów, Pogorzel), Kołbieli i Starej Miłosnej.
Grzyby są także w lasach między Wołominem a Tłuszczem. Sporo jest ich również, gdy pojedziemy szosą od Marek w stronę Nieporętu. Bliżej miasta można spróbować się wybrać na grzyby do lasu na Starym Bemowie (Boernerowie).
Warto pamiętać, że znalezionych okazów nie wkłada się do reklamówek ani foliowych torebek. Grzyby najlepiej czują się w wiklinowym koszyku.