USA uderzy z „Epicką Furią”? Iran atakuje ambasadę, Trump zapowiada zemstę!
Sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się dramatyczna. Po serii nalotów i ataków dronowych, oczy całego świata zwrócone są na Waszyngton i Teheran. Najnowsze doniesienia z Arabii Saudyjskiej potwierdzają, że irańskie maszyny bezzałogowe trafiły bezpośrednio w ambasadę Stanów Zjednoczonych w Rijadzie. Choć na miejscu wybuchł pożar, na szczęście tym razem nie odnotowano ofiar śmiertelnych w samej placówce. Bilans całego konfliktu jest jednak znacznie mroczniejszy.
Trump nie będzie czekać. Zapowiedź odwetu
Amerykańska administracja nie zamierza puszczać tych prowokacji płazem. Prezydent Donald Trump w rozmowie z NewsNation jasno dał do zrozumienia, że odpowiedź USA będzie zdecydowana.
„Wkrótce się okaże, jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy”
- podkreślił prezydent.
Niestety, straty po stronie amerykańskiej są realne. Dowództwo Centralne potwierdziło śmierć sześciu żołnierzy, a osiemnastu kolejnych zostało rannych w dotychczasowych operacjach. Nie jest to odosobniony incydent - wcześniej celem stała się placówka w Kuwejcie, a personel z Jordanii musiał zostać ewakuowany w obawie o życie.
To nie będzie "wojna bez końca"
Mimo zaostrzenia retoryki, amerykańscy dyplomaci uspokajają, że nie chcą powtórki z wieloletnich scenariuszy znanych z Iraku czy Afganistanu. J.D. Vance, wiceprezydent USA, zaznaczył w wywiadzie dla Fox News, że priorytetem jest zatrzymanie nuklearnych ambicji Teheranu. Według niego Trump różni się od swoich poprzedników, ponieważ: „Nie pozwoli swojemu krajowi na wojnę bez jasno określonego celu”.
Podobną opinię wyraził premier Izraela, Benjamin Netanjahu. Zapewnił on, że wspólne działania z USA będą „szybką i zdecydowaną akcją, a nie wojną bez końca”. Co ciekawe, Izrael był gotowy do uderzenia nawet bez wsparcia mocarstwa, co potwierdzają słowa Mike'a Johnsona oraz sekretarza stanu Marco Rubio.
Izrael uderza w media i Hezbollah
W odpowiedzi na irańskie prowokacje, armia izraelska nie próżnuje. W nocy z poniedziałku na wtorek zbombardowano budynki publicznego radia i telewizji IRIB w Teheranie. Równocześnie prowadzone są intensywne naloty na Liban, wymierzone w bazy Hezbollahu. Zniszczono już ponad 70 celów, w tym centra dowodzenia i magazyny broni w Bejrucie. Niestety, operacje te niosą za sobą ofiary cywilne - rząd Libanu informuje o 52 zabitych osobach.
Chaos w Dubaju: Turyści uwięzieni
Wojna dotyka nie tylko wojskowych, ale i tysiące zwykłych ludzi. Operacje „Epicka Furia” (USA) oraz „Ryczący Lew” (Izrael) spotkały się z irańską odpowiedzią, która paraliżuje ruch lotniczy w regionie. W luksusowym Dubaju, na słynnej palmie Palm Jumeirah, odłamki dronów wywołały pożar przed jednym z pięciogwiazdkowych hoteli.
Tysiące pasażerów koczuje na lotniskach - tylko z Korei Południowej w Dubaju utknęło około dwóch tysięcy osób. Celem irańskich ataków stają się już nie tylko bazy wojskowe, ale i obiekty cywilne, w tym hotele.
Źródło: PAP