- USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, w których zginął ajatollah Chamenei, a wojna ma nie trwać długo.
- Wiceprezydent USA J.D. Vance komentuje przyszłość Iranu, podkreślając cel pozbawienia go broni jądrowej.
- Iran zapowiada szybki wybór nowego przywódcy, aby utrzymać ciągłość władzy.
- Jakie są dalsze losy Iranu i kto zostanie nowym przywódcą w obliczu trwających nalotów?
28 lutego USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, zapowiadając jednocześnie, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W pierwszej serii nalotów zginął zarówno przywódca Iranu, ajatollah Chamenei jak i jego najbliżsi współpracownicy. W najnowszym wywiadzie dla Fox News wiceprezydent USA J.D. Vance został zapytany o to, kto mógłby jego zdaniem rządzić Iranem po zakończeniu wojny. "To, co się stanie z reżimem w Iranie jest drugorzędne wobec głównego celu jakim jest pozbawienie Iran możliwości pozyskania broni jądrowej" - powiedział. Dodał, że "w idealnym świecie" chciałby, aby był to ktoś chętny do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i kto okazywałby Ameryce szacunek. "Ale ostatecznie, cokolwiek stanie się z reżimem w takiej czy innej formie, jest to drugorzędne" - powtórzył Vance.
Vance: "Wojna nie będzie trwała latami"
Zapewnił jednocześnie, że wojna nie będzie trwała długo - jak te w Iraku czy Afganistanie. "Prezydent Trump różni się zarówno od Republikanów, jak i Demokratów z przeszłości, tym, że nie pozwoli swojemu krajowi na wojnę bez jasno określonego celu. Określił ten cel jako taki, że Iran nie może posiadać broni jądrowej. To całkiem proste i myślę, że oznacza to, że nie będziemy wracać do problemów, które mieliśmy z Irakiem i Afganistanem".
Tymczasem we wtorek (3 marca) rano Iran zapowiedział, że wybór nowego najwyższego przywódcy, który zastąpi zabitego w sobotę w amerykańsko-izraelskich nalotach ajatollaha Alego Chameneia nie potrwa długo. Taką informację przekazała irańska agencja ISNA, powołując się na jednego z członków Zgromadzenia Ekspertów. PAP przypomina, że zgodnie z konstytucją Iranu do czasu wyboru krajem rządzi trzyosobowa rada tymczasowa, w skład której weszli prezydent Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Eżei oraz imam Alireza Arafi, stojący na czele ogólnokrajowego systemu seminariów duchownych.
Iran wybierze nowego przywódcę?
Wyboru najwyższego przywódcy dokonać ma Zgromadzenie Ekspertów, 88-osobowy komitet duchownych. Zdaniem ekspertów szybkie wyłonienie następcy Chameneia pomogłoby w utrzymaniu spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju. Nie jest jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie Ekspertów miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów. "Władzom może zależeć na szybkim ogłoszeniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości systemu, lecz jednocześnie muszą brać pod uwagę, że nowo wybrany lider stałby się priorytetowym celem ataków" - czytamy.