Loty z Dubaju częściowo wznowione, ale chaos trwa. Tysiące Polaków czeka na powrót!

2026-03-03 6:47

Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest dramatyczna, a tysiące Polaków czeka na możliwość powrotu do domu. Pojawiło się jednak światełko w tunelu - z lotniska w Dubaju wystartowały pierwsze samoloty pasażerskie. Mimo to chaos trwa, a loty wciąż są zawracane.

Loty z Dubaju częściowo wznowione, ale chaos trwa

i

Samolot linii Emirates wznoszący się na tle błękitnego nieba z widocznym podwoziem. Chaos lotniczy nad Dubajem dotknął 700 klientów Rainbow Tours. Więcej informacji na ten temat przeczytasz na portalu Super Biznes.

Nawet kilkanaście tysięcy polskich podróżnych mogło utknąć na Bliskim Wschodzie, z niepokojem oczekując na rozwój sytuacji. Napięta atmosfera w regionie sprawia, że powrót do kraju jest niezwykle utrudniony. Sytuację pogarsza fakt, że polski LOT i Wizz Air zawiesiły swoje połączenia do Arabii Saudyjskiej. To wszystko sprawia, że lista opcji na opuszczenie regionu dramatycznie się skurczyła. Cała nadzieja pozostaje w lotach ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Pierwsze samoloty opuściły Dubaj. Gigantyczne zainteresowanie

Jest jednak nadzieja dla podróżnych. We wtorek, 3 marca około godziny 6:00 rano czasu lokalnego z międzynarodowego lotniska w Dubaju wystartował Airbus A380 linii Emirates lecący do Londynu. Chwilę po nim w powietrze wzbiła się maszyna do Frankfurtu, a wcześniej odleciał samolot do Manchesteru. Zainteresowanie było tak ogromne, że na portalu Flightradar24 śledziły je dziesiątki tysięcy osób jednocześnie. Serwis już w poniedziałek informował o pierwszym, historycznym rejsie.

- Lot Emirates EK500 właśnie wystartował z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Dubaju, śledzony przez ponad 138 000 osób na Flightradar24. To pierwsze loty Emirates z Dubaju od 28 lutego o godzinie 12:19 czasu lokalnego

- mogliśmy przeczytać na flightradar.com

Sytuacja wciąż jest niestabilna. Loty zawracane w nocy

Niestety, wznowienie kilku połączeń nie oznacza końca problemów. Sytuacja w regionie pozostaje daleka od stabilnej, a podróże lotnicze wciąż są zakłócone. W nocy, w związku z doniesieniami o eksplozjach w Rijadzie po ataku dronów, rejsy do stolicy Arabii Saudyjskiej zostały wstrzymane lub zawrócone. Samoloty zmuszone były też do krążenia poza przestrzenią powietrzną ZEA. Potwierdzają to lokalne media. 

- ZEA pozostaje w stanie gotowości w związku z wznowieniem wybranych lotów. Podróże lotnicze w regionie pozostają zakłócone, chociaż kilka linii lotniczych ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wznowiło ograniczone loty, a władze nadal monitorują zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa

- podaje emiracki serwis gulfnews.com.

Indie organizują loty ratunkowe. Co z Polakami?

Podczas gdy tysiące osób wciąż czekają na informacje, niektóre kraje podjęły już konkretne działania. Indyjscy przewoźnicy, tacy jak IndiGo i SpiceJet, organizują specjalne loty pomocowe z Bliskiego Wschodu, by sprowadzić swoich obywateli do domu.

- IndiGo planuje 10 lotów z Dżuddy do Indii we wtorek, a SpiceJet zorganizuje cztery specjalne loty z Fudżajry do Delhi, Bombaju i Koczinu, w tym dwa do Bombaju. Loty te mają na celu zapewnienie pasażerom szybkiego powrotu do domu

- informuje emiracki portal. 

Co więcej, już od 4 marca SpiceJet planuje przywrócić regularne połączenia, co ma pomóc w normalizacji ruchu. Choć tylko w poniedziałek odwołano około 357 lotów, wieczorem operacje zaczęły być stopniowo wznawiane. Rząd koordynuje działania z liniami lotniczymi i lotniskami, aby zapewnić pasażerom bezpieczny powrót. Wiadomo również, że pierwszy samolot z Polakami z Dubaju wylądował po godz. 6 rano w Warszawie. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki