Protesty odbywają się w całych Stanach. W poniedziałek wieczorem tysiące nowojorczyków zebrało się w Tompkins Square Park, by po raz kolejny zamanifestować sprzeciw wobec decyzji Trumpa i okazać swoją solidarność z imigrantami, bez względu na to z jakiego kraju pochodzą. Głośno wyrazili „NIE” i „STOP” polityce motywowanej nienawiścią i uprzedzeniami. W proteście uczestniczyli też m.in. rzeczniczka praw obywatelskich Letitia James, prezydent Manhattanu Gale Brewer i radna miejska Margaret Chin oraz Rosie Mendez. Do protestu, chociaż może nie osobiście, dołączają również różne korporacje, jak na przykład Ford, Apple, Google czy Netflix. Otwarcie wyraziły swój sprzeciw i zaapelowały do swoich pracowników na wizach pracowniczych, którzy pochodzą z krajów znajdujących się na „czarnej liście”, aby odwołały swoje plany związane z jakimikolwiek podróżami.
Bunt przeciwko imigracyjnemu dekretowi Trumpa trwa
2017-02-01
1:00
Ameryka dalej głośno buntuje się przeciwko dekretowi Trumpa zamakającemu na 90 dni granicę przed obywatelami siedmiu muzułmańskich krajów.