Spis treści
Siódmy blackout w tym roku
Mieszkańcy Kuby zostali w piątek pozbawieni prądu z powodu awarii krajowego systemu energetycznego – poinformowało kubańskie ministerstwo energii. To już siódma tak duża awaria w tym roku i dwunasta od początku 2024 r. Wyspa licząca ok. 9,4 mln mieszkańców od miesięcy żyje w rytmie kolejnych przerw w dostawach energii.
„System został wyłączony”. Przyczyna nieznana
Resort energii przekazał na platformie X, że doszło do pełnego zatrzymania systemu, ale nie podał żadnej przyczyny. Kubańczycy od dawna narzekają na fatalny stan infrastruktury energetycznej, a każda kolejna awaria oznacza paraliż życia codziennego – od szkół po szpitale.
Blokada USA i stare elektrownie
Sytuację pogarsza amerykańska blokada, która od stycznia ogranicza import surowców, w tym ropy. To właśnie ona jest kluczowa dla działania kubańskich elektrowni.
Na wyspie działa siedem elektrowni, z których wiele ma ponad 40 lat. Są w tragicznym stanie technicznym, często wymagają remontów, a ich awarie wywołują kolejne blackouty.
Kuba szuka ratunku w słońcu
Komunistyczny rząd próbuje uniezależnić się od dostaw ropy, stawiając na farmy fotowoltaiczne. W budowie nowych instalacji pomagają m.in. Chiny, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb.
Na razie Kubańczycy muszą radzić sobie z kolejną ciemną nocą i niepewnością, kiedy prąd wróci do ich domów.