– Jakoś przegapiłem tę informację. W sobotę jako marszałek z South Bergen-West Hudson bawiłem się na balu z okazji Parady Pułaskiego i już bałem się, że nie uda mi się zdobyć biletów. Ale udało się i bardzo się cieszę, że mogę być na tych występach, bo lubię kabaret w wykonaniu Marcina – wyznał pan Tomasz naszemu wysłannikowi.
Jego obecność z kolei sprawiła wiele radości artyście, który podkreślił na niedzielnych występach, że ma olbrzymi szacunek dla Górala.
– Jesteś gość, podziwiam twoje osiągnięcia i mam do ciebie wielki szacunek. Za to, że nie wstydzisz się skąd pochodzisz i że jesteś dumny ze swojej wiary – mówił Daniec, który zresztą sam jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego.
Marcin Daniec po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem humoru i potrafi rozbawić widzów do łez. A najlepszym dowodem na to ilu ma tutaj fanów byla wypełniona po brzegi sala Polsko-Amerykańskiego Centrum Kultury w Passaic.
Ponieważ występy w New Jersey miały miejsce w niedzielę, pan Marcin zaczął od analizy rozgrywek ligowych, żużlowych i wszelkich innych, tak by męska część widowni wiedziała, co się działo. Z kolei pod adresem Górala, który był gościem honorowym, powiedział, że podziwia go za osiągnięcia.
Marcin Daniec występami w Ameryce świętuje swoje 30-lecie pracy artystycznej. Program jaki przedstawił w New Jersey czy wcześniej w Pensylwanii i Nowym Jorku był zupełnie nowy. Nie brakowało w nim kąśliwych dowcipów politycznych, które nagradzane były gromkimi brawami. Do występów Daniec zaprosił młodych wykonawców z zespołu Formation: Anię Piechurską i Pawła Ekerta, którzy wygrali „Szansę na sukces”.
Nie zabrakło też Tadeusza Kroka, który towarzyszy Marcinowi już ponad 16 lat. W czasie przerwy w występach widzowie ruszyli do Tomka Adamka, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Z kolei po występach oblegli Marcina Dańca, który bardzo chętnie rozdawał autografy i pozował do zdjęć.