Drony spadły na Łotwę! Smutne słowa dowódcy armii

2026-05-08 6:29

Jeden z dronów, które wleciały nad terytorium Łotwy, nie został wykryty przez systemy przeznaczone do takich zadań - przyznaje dowódca sił zbrojnych gen. Kaspars Pudans. Według władz nad Łotwę mogły dostać się co najmniej trzy bezzałogowce. Dwa z nich spadły, uszkadzając m.in. zbiornik na ropę w Rzeżycy.Do takich incydentów dochodziło już wcześniej w tym roku podczas ukraińskich ataków na rosyjskie cele.

Drony na Łotwie i w Eston.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Zniszczony dron, w przeważającej części szary i czarny, leży na ciemnym, ziarnistym asfalcie, lekko przekrzywiony w prawo. Jego korpus jest mocno uszkodzony, z widocznymi szczątkami srebrnej folii, a wewnętrzne przewody w kolorze pomarańczowym są odsłonięte. Cztery śmigła, częściowo czarne i uszkodzone, są przymocowane do ramion drona, a kamera z ciemnym obiektywem znajduje się z przodu korpusu. Kilka drobnych, srebrnych kawałków roztrzaskanego materiału leży obok drona na asfalcie. Tło jest rozmyte, widoczne są niewyraźne, szare kształty budynków przemysłowych.

Dowódca łotewskiej armii: nasze systemy nie wykryły drona lecącego od strony Rosji

Łotewskie wojsko przyznało, że systemy radarowe i czujniki nie wykryły jednego z dronów, które w czwartek naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. Informację przekazał dowódca sił zbrojnych Łotwy gen. Kaspars Pudans w programie telewizji LTV. Jak powiedział generał, armia sprawdzi teraz, czy obecna obrona powietrzna na wschodniej granicy państwa działa wystarczająco skutecznie. Według wstępnych ustaleń podczas ostatniego ukraińskiego ataku na cele w Rosji nad Łotwę mogły wlecieć trzy bezzałogowce. Dwa drony spadły na terytorium tego kraju. Jeden z nich uszkodził zbiornik do magazynowania ropy w Rzeżycy na południowym wschodzie Łotwy. Miejsce upadku drugiego drona wciąż nie zostało ustalone. Trzeci bezzałogowiec miał zmienić kurs i wrócić w stronę Rosji.

Nie jest to pierwszy tego rodzaju incydent w państwach bałtyckich. Cała seria tego rodzaju zdarzeń miała miejsce w marcu i na przełomie kwietnia oraz maja 2026 roku. Według łotewskich władz nad kraj przedostały się wtedy drony lecące od strony Rosji podczas ukraińskich ataków na rosyjskie cele. Część z nich rozbiła się na Łotwie, a jeden miał zawrócić z powrotem w stronę Rosji. Ponieważ ataki przeprowadzane przez Kijów w tym rejonie nasilają się, incydentów jest więcej. 

Dlaczego drony pojawiły się nad Łotwą? Śledczy nie wykluczają prowokacji

Łotewskie wojsko nie wyklucza, że dronów mogło być więcej. Na razie trwa ustalanie ich pochodzenia, choć wszystko wskazuje na to, że był ukraińskie i atakowały cele na terenie Rosji. Władze podkreślają jednak, że śledztwo obejmuje wszystkie możliwe scenariusze. Do sprawy odniosło się już łotewskie ministerstwo spraw zagranicznych. W związku z kolejnym incydentem z dronami resort wezwał chargé d’affaires ambasady Rosji w Rydze i wręczył mu notę protestacyjną, argumentując, że gdyby Rosja nie rozpętała wojny, tych incydentów by nie było. Brak informacji o wezwaniu przedstawicieli Ukrainy w związku z tymi wydarzeniami. Podczas konferencji prasowej w Rzeżycy przedstawiciele służb podkreślili jednak, że śledczy sprawdzają, czy ukraińskie drony mogły na przykład zostać przechwycone i wykorzystane przez Rosję.

Sonda
Potrafisz latać dronami?
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Zakończ kwiecień z godnością i przekrocz 5/10
Pytanie 1 z 10
Serial "The Pitt" rozgrywa się w...
Damian Duda, medyk pola walki: Współczesna wojna to technologia. Drony i sztuczna inteligencja | Mellina

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki