Ebola w Brazylii? Badane są dwa podejrzane przypadki
Wirus Eboli już poza Afryką? Brazylijskie służby zdrowia badają dwa podejrzane przypadki zakażeń. W stanie São Paulo izolowano 37-letniego mężczyznę pochodzącego z Demokratycznej Republiki Konga. Według władz wystąpiły u niego objawy mogące wskazywać na Ebolę. Drugi podejrzany przypadek wykryto w Rio de Janeiro. Tam pod obserwację trafił mężczyzna z Ugandy, u którego pojawiły się objawy infekcji wirusowej. Na razie nie potwierdzono, aby którykolwiek z tych pacjentów był zakażony ebolą.
Obecny wybuch choroby wywołuje wirus Bundibugyo. Problem polega na tym, że nie istnieje szczepionka przeciwko temu wariantowi eboli. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt z płynami ustrojowymi chorej osoby lub zakażonego zwierzęcia. Choroba może powodować gorączkę, nudności, wysypkę oraz krwawienia z nosa, ust, oczu czy uszu.
Mimo obaw przed dalszym rozprzestrzenianiem się wirusa WHO nie zaleca zamykania granic. Zdaniem organizacji takie działania mogą skłaniać podróżnych do ukrywania informacji o miejscach pobytu i utrudniać wykrywanie zakażeń. Innego zdania są niektóre państwa. Stany Zjednoczone zakazały wjazdu obywatelom państw trzecich przybywającym z Demokratycznej Republiki Konga, Ugandy i Sudanu Południowego. Z kolei Rwanda i Uganda zamknęły część przejść granicznych.
Epidemia Eboli w Afryce to nic nowego. W latach 2018-2020 w Kongu zmarło 2,3 tys. osób. Ale teraz choroba szybko się rozprzestrzenia
Według agencji AP ebola w ciągu ostatnich 50 lat zabiła w Afryce ponad 15 tysięcy osób. Najtragiczniejsza epidemia w Demokratycznej Republice Konga w latach 2018–2020 pochłonęła blisko 2,3 tysiąca ofiar. Międzynarodowa organizacja Lekarze bez Granic (MSF) ostrzega, że obecny wybuch eboli może być jednym z najpoważniejszych w historii. Jej przedstawiciele podkreślają, że jeszcze nigdy wcześniej nie odnotowano tak dużej liczby przypadków w tak krótkim czasie od ogłoszenia epidemii. Zastępca dyrektora operacyjnego organizacji dr Alan Gonzalez powiedział, że nikt nie zna prawdziwej skali zagrożenia. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Demokratycznej Republice Konga odnotowano 906 prawdopodobnych przypadków zakażenia ebolą. W 223 przypadkach istnieje podejrzenie, że to właśnie ta choroba doprowadziła do śmierci pacjentów. Jeszcze wyższe dane podało Africa CDC, czyli agencja zdrowia Unii Afrykańskiej. Według niej liczba prawdopodobnych zakażeń przekroczyła już tysiąc, a liczba zgonów sięgnęła 246.